6 czerwca w Krakowie odbyła się beatyfikacja dziewięciu salezjańskich męczenników, którzy oddali życie w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych Auschwitz i Dachau. Uroczystej Mszy Świętej beatyfikacyjnej przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, który jako legat papieski w imieniu papieża Leona XIV wyniósł na ołtarze dziewięciu salezjanów – świadków wiary i męczenników czasów II wojny światowej.

Podczas Mszy Św. metropolita krakowski ks. kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że nowi błogosławieni nie szukali męczeństwa, lecz pozostali wierni Chrystusowi i swojej misji wychowawczej oraz duszpasterskiej nawet w obliczu prześladowań. Ich życie i śmierć są świadectwem wiary, która okazała się silniejsza od nienawiści i przemocy nazistowskiego systemu.

Na ołtarze zostali wyniesieni księża salezjanie: Jan Świerc, Ignacy Antonowicz, Ignacy Dobiasz, Karol Golda, Franciszek Harazim, Franciszek Miśka, Ludwik Mroczek, Włodzimierz Szembek i Kazimierz Wojciechowski. Byli duszpasterzami, wychowawcami i świadkami wiary związanymi z salezjańskim dziełem w Oświęcimiu. W latach 1941–1942, mimo prześladowań i nieludzkich warunków obozowych, nie przestali nieść pomocy duchowej współwięźniom, płacąc za to najwyższą cenę.

Dla Oświęcimia i wszystkich miejsc pamięci związanych z historią Auschwitz jest to wydarzenie szczególne. Nowi błogosławieni przypominają, że nawet w samym centrum systemu zbudowanego na pogardzie, przemocy i odczłowieczeniu człowiek może pozostać wierny dobru, prawdzie i drugiemu człowiekowi. Ich świadectwo łączy historię obozów Auschwitz i Dachau z historią odwagi sumienia oraz niezłomności wiary.

W uroczystości wziął udział Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki, który podkreślił, że pamięć o takich świadkach wiary i bohaterach jest ważną częścią polskiej tożsamości. Ich losy przypominają o cenie, jaką Polska i jej obywatele płacili za wierność swoim wartościom, godności człowieka i wolności sumienia. Beatyfikacja salezjańskich męczenników jest więc nie tylko wydarzeniem religijnym, ale także ważnym znakiem pamięci o tych, którzy w najtrudniejszych czasach pozostali wierni Bogu i drugiemu człowiekowi:

„Jeśli ktoś wątpi, czy Polska powinna dbać o wymiar wartości chrześcijańskich, powinien odczytać życiorysy dziewięciu błogosławionych dziś salezjan i zobaczyć, co znaczy miłość, miłosierdzie i służba drugiemu człowiekowi oraz gotowość do największych poświęceń w obliczu hekatomby II Wojny Światowej i dwóch systemów totalitarnych – niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu” – powiedział.

Pamięć o męczennikach Auschwitz i Dachau pozostaje wezwaniem do budowania świata opartego na godności człowieka, dialogu i odpowiedzialności za drugiego. Ich życie i śmierć przypominają, że nawet w najciemniejszych kartach historii można odnaleźć światło człowieczeństwa.