Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu

Łukasz Kamykowski – Podstawowe elementy nowej chrześcijańskiej teologii judaizmu

Strona: 2


2.3 Otwarcie dialogiczne

Tak jak każda osoba, tak i każda rzeczywistość społeczna jest postrzegana „z ze­wnątrz” przez inne osoby i grupy oraz „od wewnątrz” przez samą siebie. Współczesna myśl – zarówno filozoficzna jak i teo­logiczna – jest coraz bardziej wyczulona na niezastąpione miej­sce tego po­znania „od wewnątrz” w stosunkach międzyosobowych. Dostęp do niego jest jed­nak w swym charakterze bardzo bliski wiary. Wymaga on ze strony ludzi pozna­jących dotąd kogoś tylko „z zewnątrz” zaufania świa­dectwu dawanemu przez niego o sobie, o swym „wnętrzu”; wymaga też od drugiej strony gotowości do złożenia takiego świadectwa. To wszystko może się dokonać jedynie w atmosferze obustronnej chęci podarowania prawdy i przyjęcia jej jako daru – w klima­cie miłości umożliwiającej dialog.
Dotąd często stosowano w teologii metodę poznania jakiejś rzeczywistości ludzkiej (między innymi tego, kim są Żydzi), operującą w jaskrawy sposób kategoriami, wyróżnikami, podziałami wprowadzonymi z zewnątrz, z punktu widzenia chrześcijanina. Tak na przykład istotnym kryterium w ocenie fenomenu religii żydowskiej było to, co zostało przejęte przez chrześcijaństwo. To i tylko to stanowiło element pozytywny – cała reszta judaizmu była widziana jako dewiacja. Taki podział skonstruowany „z zewnątrz” jest wyraźny teoretycznie, formal­nie, od strony logicznego sformułowania (w naszym przypadku: to, co prowadzi do chrześci­jaństwa – to, co nie prowadzi do chrześcijaństwa).
Samo wrażenie „wyraź­ności” po­działu może jednak stanowić pułapkę. Uniknięcie jej to właśnie jeden z ważnych elementów poznania możliwego jedynie w dialogu. Przy założeniu, że ktoś, kto nim operuje w swym myśleniu, wie jasno, co jest, a co nie jest chrześcijaństwem, może, jeśli pozostaje „zamknięty” w świecie własnych pojęć, dojść do przekonania, że to rozróżnienie jest oczywiste w sposób bez­względny, na każdej płasz­czyźnie; że po prostu wszystko w kwestii oceny Żydów jest proste.
Otóż właśnie poznanie „od wewnątrz” – w tym przypadku świa­ta religii i kul­tury ży­dowskiej, zobaczenie go oczyma ludzi, którzy nim żyją, pozwala ujrzeć „jednostronność” ta­kiej oczywistości; otwiera oczy na fakt, że dla wielu ludzi ten „wyraźny podział” zupełnie nic nie mówi, pozostaje w najlepszym razie czystą abstrakcją (jeśli nie jest odbierany jako ja­kaś intelektualna agresja usiłująca rozrywać to co niepo­dzielne).
Z drugiej jednak strony spojrzenie na własną rzeczywistość przez samą społeczność wyznawców judaizmu nie może nas – jak zaznaczyliśmy wyżej – teologicznie satysfakcjonować, gdyż w kręgu naszych źródeł teologicznych znajdujemy opis i ocenę tej społeczności wraz z jej wiążącą dla nas interpretacją. Jest to (na przykład w Rz 9‑11) opis i interpretacja z punktu widzenia Bożych rządów w świecie, dotycząca bezpośrednio pewnego etapu dziejów, z której teologia winna wyciągnąć rozsądne wnioski, rzutujące także na aktualny stan rzeczy odkrywany (między innymi) w dialogu.
Dla właściwego dokonania tego trzeba mieć przed oczyma ostatni z formalnych elementów, na który koniecznie trzeba zwrócić uwagę, a mianowicie perspektywę dynamiczną, historiozbawczą.
 

2.4 Perspektywa historiozbawcza

Jest znamienne, że właśnie trudność intelektualnego sprostania wyzwaniu, jakie dla chrześcijańskiego świata stanowiło (stale bliskie w tym świecie) istnienie Synagogi, zmuszała nawet skłonną do kontemplacji tego, co niezmienne, myśl grecką do operowania kategoriami dziejowości, oczekiwania na ostateczne rozwiązanie tego dylematu przez Boga. Istnienie Synagogi po Chrystusie, uparta „niewiara żydowska” (perfidia Iu­da­ica) stają się intrygującą i irytującą tajemnicą, którą już Ojcowie Kościoła próbują czasem nie tylko z pasją zdyskredytować (św. Jan Chryzostom), ale także zrozumieć. Nie sposób wszakże, gdy mowa o próbach takiego przeniknięcia sensu dziejów, pominąć wstrząsu, jaki wywarły na świadomości chrześcijańskiej – nie tylko żydowskiej – wydarzenia kończącego się stulecia. Ekstermi­nacja Żydów i powstanie państwa Izrael kazały zweryfiko­wać dotychcza­sowe rozumienie wymowy dziejów Izraela pobiblijnego jako skazanego wyłą­cznie na głoszenie swym upokorzeniem gniewu ciążącego nad nimi do czasu (ewentualnego) przyszłego nawrócenia i wejścia do Kościoła. Kazała postawić pytanie o pozytywny sens składanego przez żydowskich męczenników świadectwa wiary, a także o religijną interpretację tak zasadniczej odmiany statusu społeczności żydowskiej w świecie, jaką wprowadziło powstanie państwa żydowskiego na historycznych terenach Ziemi Obiecanej.
  3. Główne zagadnienia ujęcia systematycznego Wymienione dotąd elementy dotyczące formy, sposobu poszukiwań systematycznej odpowiedzi teologicznej na pytanie o miejsce Izraela w Bożych zamysłach, nie przesądzają jeszcze o jej treści. Już dziś jednak widać, że od tej strony istnieją kluczowe tematy, które musi ona zawierać. Spróbujmy więc w tym wystąpieniu, przedstawiając status quaestionis, wynoto­wać zasadnicze kwestie i zarysować główne tendencje ich rozwiązywa­nia.
 

3.1 Geneza i cel Izraela

Dla zbudowania systematycznej, koherentnej teologicznej teorii Izraela w jego relacji do Kościoła istotne jest postawienie sobie pytań dotyczących istoty powołania Izraela przez Boga i nieodłącznej od tego kwestii celu tego powołania. Czy Boże dary Wybrania i Przymierza zostały dane narodowi już uprzednio istniejącemu, czy też to one właśnie stwa­rzają całkiem wyjątkową rzeczywi­stość tego nowego ludu, który jest od początku w szczególny sposób „Boży”? Z tą alterna­tywą łączy się druga, głębsza, bardziej fundamentalna: co w Bożym zamyśle jest rzeczy­wisto­ścią bardziej podstawową (i ostateczną) – Izrael czy Kościół? Która z tych dwóch rzeczywisto­ści jest w najpełniejszym i oryginalnym znaczeniu „Ludem Bożym”?
Z jednej strony (zgodnie z bardziej tradycyjnymi ujęciami tej problematyki) tylko zrozumienie misterium Kościoła może pozwolić zrozumieć do końca misterium Izraela, gdyż losy Izraela przed Chrystusem i losy „Izraela według ducha”, jak można określić z chrześcijańskiego punktu widzenia zaczątki Kościoła, należą do historii Kościoła, podobnie jak w perspektywie eschatologii chrześcijańskiej, mają one kiedyś znów stać się całkowicie zbieżne10.
Z drugiej jednak strony (na co zwracają uwagę autorzy ostatnich dziesięcioleci) w No­wym Testamencie nie znajdziemy wyrażenia «no­wy lud Boży» (którego nota bene używa tradycja aż po Sobór Watykański II). Kościół to nie lud Boży, który zajął miejsce starotestamentowego ludu Bożego, Izraela, lecz raczej, będąc tyl­ko, zgodnie z Rz 11, 1, «współdziedzicem korzeni» (Izraela i jego praojców), rozszerzony lud Boży11. Tradycyjne podejście do tajemnicy Izraela można by naz­wać retrospektywnym w tym znaczeniu, że wychodzi ono od rozważania Kró­lestwa Bożego ustanowionego przez Chrys­tusa, czy nawet od jego stanu es­chatologicznego, aby następnie zastanawiać się nad tym, czym wobec owego spełnienia były poprzednie epoki historii zbawienia, w szczególności epoka Starego Testamentu. Natomiast podejście proponowane przez autorów współczesnych (M. Garriguesa) byłoby ra­czej „perspektywiczne”, jako stające u początków wypełniania się Bożego planu i postępujące naprzód etap za etapem, tak jak to wynika z prezentacji biblijnej. Izrael jest w tej perspektywie pojęciem podsta­wowym, pojęcie Kościoła jest pochodne (w zgodzie zresztą z etymologią słowa ekklesia): Kościół Chrystusowy jest pewną „eklezją” (to jest zwołaniem, zgromadze­niem) Izraela rozszerzonego na wybranych spośród Narodów, ale może też istnieć inna „eklezja” tego samego Izraela po­zosta­jąca poza tamtą...
Widać, że takie podejście ułatwia zro­zumienie Sy­nagogi i że byłoby użyteczne, gdyby się chciało podkreślić cią­głość ekonomii Bożej. Czy pozwala ono dostatecznie wyrazić nowość dzieła Chrystusowego, bez wątpienia łatwą do ukazania w tradycyjnym mo­delu prezentacji tematu? Czy liczy się dość z nową za­sadą jedności Kościoła, którą jest wszczepienie członków w Jego uwielbione Ciało? Nie da się tu uniknąć pytania o sens w Bożym zamyśle, o cel ustanowienia Izraela jako „szcze­gólnej własności” i „ludu kapłańskiego” (por. Wj 19, 5-6; Pwt 7, 6).
„Nowość” systematycznego ujęcia – zgodnego z zaproponowanymi założeniami metodycznymi – polegać będzie na powrocie, szczególnie w tym punkcie, gdzie za podstawę służą nam przede wszystkim teksty Pięcioksięgu, Tory, do świa­dectwa „od wewnątrz”, do podejmowania tego pytania przez Żydów, dla których po­słannictwo Izraela w świecie jest z woli Bożej wciąż aktual­nym zada­niem ludu wybranego.
Po zapoznaniu się z dojrzałymi przemyśleniami Żydów głęboko pojmujących swój ju­daizm, teza, że w dzisiejszym świecie, w świecie po Chrystusie, judaizm obiektywnie nie jest niczym więcej jak kolosalnym błędem i anachronizmem, nie wydaje się oczywista. Samo stwierdzenie, że Jezus Chrystus przyniósł wypełnienie Prawa i przez swoją Paschę wprowadził całą ludzkość (przede wszystkim zaś ukonstytuowany na nowo Lud Wy­brania) w nowy wiek, nowy, mesjański porządek zbawczy, nie wystarcza do jej uzasadnienia. Bóg – jak Go znamy z Objawienia – niełatwo rezygnuje z ludzi, nawet jeśli nie są Mu wierni, i ma różne sposoby rozdzielania ról tym, przez których mimo wszystko „uparcie” przeprowadza swój zamysł. Dotyczy to zarówno osób, jak i społeczności. W tym ujęciu Izrael do końca czasów może być aktywnym part­nerem w Bożych planach, także poprzez tę swoją „część”, która nie weszła do Kościoła, bez pomijania wiary w urzeczywistnianie przez Kościół w sposób pełny me­sjańskich zadań Izraela.
W tym punkcie jednak – z chrześcijańskiego punktu widzenia – nie sposób iść naprzód w roztrząsaniu, na czym polega spełnianie przez Izrael jego przeznaczeń w Bożym planie, bez zapytania o to, co właści­wie się stało z Izraelem, gdy przyszedł na świat Jezus – Mesjasz Iz­raela, Syn Boży, Pan i Bóg nasz.
 

3.2 Izrael a Jezus

Zagadnienie wzajemnych relacji między rzeczywistością Izraela a Jezusem można i trzeba rozpatrzyć z dwóch stron: Jezus wobec Izraela; Izrael wobec Jezusa.
 

3.2.1 Jezus wobec Izraela

Aby przybliżyć problematykę związaną z pierwszym z tych odniesień, można wyjść od jednego z kluczowych wersetów Listu św. Pawła do Galatów:
 
„Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego zrodzo­nego z niewia­sty, zrodzonego pod Prawem”...
(Ga 4, 4)
 
Jest to dla św. Pawła chwila całkiem wyjątkowa w historii zbawie­nia, kiedy wszystko skupia się wokół Niego – jedynego Syna Ojca. Ten, który przychodzi, jest jednak w szcze­gólny sposób umiejscowiony w ludz­koś­ci. Transcendentny Syn Boga zesłany przez Niego „w pełni czasów” przy­cho­dzi jednocześnie jako prawdziwy człowiek o wspólnej wszystkim lu­dziom na­turze – jako „zrodzony z niewiasty” oraz jako „zrodzony pod Prawem” – praw­dziwy Żyd, prawdziwy członek Ludu Przymierza. O ile jednak pierwszy człon prawdy o Wcieleniu był głęboko analizowany przez długą tradyc­ję teologiczną, o tyle nie był dostrzegany dostatecznie drugi człon tajemnicy Wcielenia – niezbędne zakorzenienie w tradycji obietnicy (por. Ga 3, 22), dzięki któremu może być mowa o „wykupieniu” i „przy­bra­nym synostwie” stanowiących cel tego „zesłania” (por. Ga 4, 5). To zrozumienie ścisłej więzi Jezusa ze swym kulturowym i religijnym kontekstem wchodzi już w naszych czasach jako rzecz nor­malna do nauczania Kościoła12.
 
„Jezus jest Żydem, jest nim na zawsze; Jego posługa świadomie og­ranicza się do «owiec», które poginęły z domu Izraela (Mt 15, 24). Jezus jest w pełni człowiekiem swoich czasów i swego śro­dowiska żydowsko-palestyńskiego z I wieku, dzielił jego radości i nadzie­je. Podkreśla to, jak zostało objawione w Biblii (por. Rz 1, 3-4; Ga 4, 4-5), zarówno realność Wcielenia, jak samo znaczenie historii Zbawienia”13.
 
Widać tu również wskazówkę, że dla teologicznego rozumienia dzie­jów, trzeba zro­zumieć – nieprzypadkowy, jak można wnosić z dokumentu – fakt skierowania przez Jezusa swej ziemskiej misji do Izraela.
Coraz wyraźniej we współczesnej teologii i nauczaniu Kościoła Jezus jawi się jako wypełnienie misji Izraela, który został powołany, by przez posłuszeństwo Bogu świadczyć o Nim pośród Narodów. Pełne posłuszeństwo Jezusa wobec woli Ojca jest wypełnieniem Prawa, ja­kiego Bóg spodziewał się od Izraela14. Natomiast w sto­sunku Jezusa do Jerozolimy i jej centrum: Świątyni, krzyżuje się prawda Jego ludzkiego przywiązania do tego miejsca, które od początku uważa za „dom Ojca” (por. Łk 2, 41-49; Mk 11, 15-18 i par.) ze świadomością mi­sji, która przeniesie centrum miejsca spotkania wybranych z Bogiem w Jego uwielbione Ciało (por. Mk 13, 1-2 i par.; J 2, 19-22)15. Ta manifestowana na różne sposoby świadomość własnej absolutnej wyjątkowości jest też przyczyną głębokiego rozdwojenia wewnątrz Izraela z powodu Jego osoby, a w konsekwencji wyroku, jaki na Niego zapadł.
 

3.2.2 Izrael wobec Jezusa

Dramat Krzyża Chrystusowego; dramat, który będąc w szczególny sposób osią Bożych planów wobec świata, musiał w szcze­gólny sposób dotknąć Lud wybrany – Izrael. Objawiona odpowiedź na pytanie o to, jaki był udział Izraela w tym dramacie, nie jest tak prosta, jak by to mogło wynikać z lektury oderwa­nych fragmentów Nowego Testamentu.
Trzeba przede wszystkim wciąż pamiętać, że na początku wszystko rozgrywa się w środowisku żydows­kim; Kościół wierzących w Jezusa-Mesjasza (Chrystusa) rodzi się w ło­nie Izraela; dobra nowina o Jezusie jest skierowana do Izraela przez Izrae­litów i w „domu Izraela” zyskuje posłuch.
 
„Rozpoznanie Jezusa jako Mesjasza wraz ze wszystkimi dobrami, które Jego przyjście niosło w porządku zbawienia Izraelowi i Narodom nie mogło być dziełem nikogo oprócz Izraela. Aby Go rozpoznać, trzeba było Go oczekiwać. Aby mógł być oczeki­wany, trzeba było, aby został obiecany; trzeba było, aby był głoszony. Tylko Izraelici z racji swego wybrania, otrzymania obietnic i przygotowania przez Boga byli w stanie przyjąć objawienie o Nim i rozpoznać jego wypełnie­nie. To właśnie Dwunastu Apo­stołów – wszyscy Izraelici – wybrani przez Jezusa za Jego życia spośród wszystkich uczniów, towarzy­szący Mu od Jego chrztu z rąk Jana Chrzciciela, z Szymonem Pio­trem na czele, otrzymali objawienie, przyjęli je przez wiarę i zostali wysłani, by ją przekazać całemu światu, poczynając od Jerozo­limy. Kościół im zawdzięcza wiarę, którą wyznaje wszędzie i aż do skończenia świata. Jest to znamieniem stanowiącym istotny składnik apostolskości Kościoła, że wiara Kościoła jest tą właśnie wiarą dwu­nastu Izraelitów, których liczba, odsyłając do liczby dwunastu pokoleń, przywołuje w sposób prawie niezawoalowany pełnię Izraela”16.
 
Z drugiej strony jest wszakże faktem, że w tym samym świecie żydowskim Jezus napotkał też zdecydowany opór i tam znalazł swych najbardziej nieprzejednanych przeciwników. Ta strona prawdy o stosunku Izraela do Jezusa była w ciągu wieków akcentowana nader jaskrawo, czasem niemal wyłącznie, tym bardziej im bardziej przyzwyczajano się patrzeć na Biblię wyłącznie przez pryz­mat długiej tradycji jej interpretacji w Kościele.
Cechą charakterystyczną współczesnych ujęć problemu jest, ros­nąca wraz z coraz pla­styczniejszym rozumieniem historycznego kontekstu wystąpienia Jezusa z Nazaretu, świado­mość trudności przyjęcia Go przez współczesnych Mu Żydów. Dzięki temu łatwiej też jest dostrzec przy lekturze Ewangelii, że Je­zus sam był świadomy tej trudności – realnej mimo wszystkich znaków mes­jań­skich Jego wystąpienia, na które sam się powoływał (por. Mt 11, 5-6). W konsekwencji dawne zdumienie społeczności chrze­ścijańskiej, jak Żydzi mogą nie wi­dzieć spełnienia w Je­zusie tak oczywistych proroctw o Nim, ustępuje miejsca większemu zrozumieniu ich trudności uwierzenia w Jezusa – a zatem i głębszemu zrozumieniu wielkości daru wiary.
Dopowiadając w tym kontekście prawdę o współodpowiedzialności Izraela i Narodów za śmierć krzyżową Jezusa, Kościół naucza też jasno o większej odpowiedzial­ności moralnej grzesznika – chrześcijanina, świadomego boskiej godności Chrystusa, niż przedstawicieli Izraela i (tym bardziej) Narodów uczestni­czących historycznie w spełnieniu się planów Bo­żych wobec Mesjasza (por. Łk 24, 26).
Strona: 1 2 3

Kontakt


Krakowska Fundacja
Centrum Dialogu i Modlitwy
w Oświęcimiu
ul. M. Kolbego 1, 32-602 Oświęcim

tel.: +48 (33) 843 10 00
tel.: +48 (33) 843 08 88
fax: +48 (33) 843 10 01

Dział Edukacyjny: education@cdim.pl
Recepcja: reception@cdim.pl

GPS: 50.022956°N, 19.19906°E

Facebook

Realizacja: Wdesk
2017 - 2021 © Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu Polityka cookies RODO
zamknij
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies