Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu

Henryk Seweryniak – Teologia po Auschwitz. Perspektywa polska

Strona: 6

Perspektywa pedagogii i dialogu

22 lipca 1942 roku specjalna ekipa SS i policji przystąpiła do likwidacji getta warszawskiego. Do połowy 1943 roku zagazowano w Treblince lub zamordowano na miejscu 310 322 jego mieszkańców. Jak przypomina Władysław Bartoszewski we wstępie do książki Ten jest z ojczyzny mojej, już w początkach sierpnia 1942 roku konspiracyjna organizacja Front Odrodzenia Polski zaczęła rozpowszechniać 5 000 egzemplarzy Protestu, autorstwa Zofii Kossak48.
Protest wyraża stanowisko ówczesnej polskiej myśli katolickiej wobec Zagłady. Nie było to radykalnie ewangeliczne stanowisko. Zofia Kossak nadal bowiem nie kryje negatywnych uczuć wobec Żydów. Pisze o nich, nie czyniąc żadnych rozróżnień, jako o „politycznych, gospodarczych i ideowych wrogach Polski”; o tajemnicy nienawidzącej Polaków duszy żydowskiej. W obliczu tragedii Zagłady słowa te były niedobrymi słowami. Kossak to jednak pierwsza na świecie intelektualistka, która publicznie wystąpiła przeciwko Zagładzie. Nie wahała się przy tym nazywać Żydów bliźnimi, a potworności, dokonywane wobec nich przez Niemców – „zagładą”, podkreślając, że jest to zagłada „straszliwsza niż wszystko”. Żyda – stwierdzała – nie chroni ani to, że jest dzieckiem, ani bogactwo, ani chrzest – nic, on ginie tylko z tego powodu, że „urodził się w narodzie żydowskim”. Dlatego katolicy w imię Boga życia powinni podnieść głośny krzyk, demaskujący „niesłychany”, „niewypowiedziany” i „nikczemny” charakter hitlerowskiego planu Endlösung.
Jest jeszcze jeden ważny aspekt Protestu. Zofia Kossak ostrzega w nim samych Polaków, że „przymusowe uczestnictwo narodu polskiego w krwawym widowisku” może przyczynić się do naszego zobojętnienia na krzywdę, do sadyzmu i przekonania, że wolno mordować bezkarnie swoich bliźnich. Niestety, jeszcze w czasie II wojny, a potem także w okresie wojny domowej po 1945 roku w niektórych miejscach Polski, w niektórych zdziczałych na skutek zła sumieniach okazało się, że apel nie był bezpodstawny.
Protest pozostał przede wszystkim wyrazem wielkiej chrześcijańskiej pedagogii. Zarówno Między bestialstwem i heroizmem, jak i Z otchłani były pisane w tej perspektywie. Zofia Kossak kończy swoją książkę apelem, aby zgłębiając „losy Oświęcimia i wszystkich podobnych mu mordowni” przemienić człowieka. Obozy pokazały najciemniejsze strony wychowania człowieka w kierunku Zła. Trzeba zrobić wszystko, żeby wychować go w kierunku Dobra. Wezwanie to było tym bardziej aktualne, że od początków PRL-u powoli wprowadzano różne elementy komunistycznego systemu wychowawczego, wykorzystującego również ideologicznie tragedię Oświęcimia. W tym kontekście polska myśl religijna orientuje się na „kształtowanie sumienia ochrzczonego narodu”. Dla prymasa Stefana Wyszyńskiego Polska jest niejako ojcowizną, która przychodzi od Chrystusa przez serce Maryi. Wciąż, a zwłaszcza w czasie Wielkiej Nowenny (1956–1966), prymas przypominał, że chrzest oznaczał zrodzenie Polski jako państwa; że bez wielkich haseł o internacjonalizmie potrafiliśmy tworzyć Rzeczpospolitą wielu narodów, kultur i religii; że nie było tu stosów; że naszą tożsamość narodową – nawet w najciemniejszych latach zaborów – zachowaliśmy dzięki wierności Kościołowi i chrześcijańskiej kulturze. Ale ostrzegano również, że przez swoje wady narodowe Polacy nie potrafili ustrzec tego wielkiego dziedzictwa Rzeczpospolitej i wartości, których była ona wyrazem.
Ten nurt „myślenia według wartości” i wychowania do wartości nie był jakimś nurtem ubocznym polskiej myśli katolickiej po wojnie – więcej, stanowił nurt dominujący polskiego duszpasterstwa, katechezy, formacji w klasztorach i seminariach. Po odzyskaniu wolności w 1989 roku stopniowo wchodzi do niego – nie bez bolesnych wstrząsów i nieporozumień – problematyka Zagłady. Wyrazem poszerzenia perspektywy stał się List pasterski Episkopatu Polski z 1990 roku z okazji 25-lecia ogłoszenia soborowej deklaracji Nostra aetate49. Można sądzić, że z biegiem czasu zyska on podobną rangę, co List biskupów polskich do biskupów niemieckich w sprawie pojednania z 1965 roku.
Tytuł jest mylący: tekst Listu dotyczy wprost relacji katolicko-żydowskich i Holokaustu. Biskupi zebrali w nim główne elementy polskiej myśli katolickiej, rozwijanej przez środowiska „Znaku” i „Więzi”50, Komisji Episkopatu ds. Dialogu z Judaizmem i Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, a przede wszystkim Jana Pawła II: szczególne związki Polski z narodem Izraela, dokonanie Zagłady na ziemi polskiej („niestety, ta właśnie ziemia stała się w naszym stuleciu grobem dla kilku milionów Żydów. Nie z naszej woli ani nie z naszej ręki”), udzielenie pomocy Żydom przez współobywateli narodowości polskiej pomimo śmiertelnego niebezpieczeństwa, prośba o wybaczenie. „Szczególnie – podkreślają autorzy Listu – bolejemy nad tymi spośród katolików, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do śmierci Żydów. Pozostaną oni na zawsze wyrzutem sumienia także w wymiarze społecznym. Choćby tylko jeden chrześcijanin mógł pomóc, a nie podał pomocnej ręki Żydowi w czasie zagrożenia lub przyczynił się do jego śmierci, każe to nam prosić naszych sióstr i braci Żydów o przebaczenie”. Biskupi przywołują także fakt żywej pamięci krzywd i niesprawiedliwości wyrządzonych przez powojenne rządy komunistyczne, w których uczestniczyli także ludzie pochodzenia żydowskiego. Trzeźwo stwierdzają jednak, że „źródłem inspiracji ich działania nie było zapewne ani ich pochodzenie, ani też religia, ale ideologia komunistyczna, od której sami Żydzi zresztą zaznali wiele niesprawiedliwości”. Wyrażają „szczere ubolewanie z powodu wszystkich wypadków antysemityzmu, które kiedykolwiek lub przez kogokolwiek na polskiej ziemi zostały dokonane. Czynimy to – podkreślają z naciskiem – w głębokim przeświadczeniu, że wszelkie przejawy antysemityzmu są niezgodne z duchem Ewangelii […] i «pozostają (też) w całkowitej sprzeczności z chrześcijańską wizją godności człowieka» (Jan Paweł II, z okazji 50. rocznicy wybuchu wojny)”. Zwracają jednak uwagę na to, że Polacy odczuwają „jako niesprawiedliwe i głęboko krzywdzące posługiwanie się przez wielu pojęciem tzw. Antysemityzmu polskiego, a niejednokrotnie także łączenie obozów koncentracyjnych nie z ich faktycznymi sprawcami, lecz z Polakami w okupowanej przez Niemców Polsce. Mówiąc o bezprzykładnej eksterminacji Żydów nie można zapominać, a tym bardziej przemilczać faktu, że także Polacy jako naród, jedni z pierwszych byli ofiarami tej samej zbrodniczej rasistorasistowskiej ideologii nazizmu hitlerowskiego”.
Może dlatego – właśnie z powodu wciąż powtarzających się oskarżeń Polaków o masowy antysemityzm – cechą charakterystyczną naszej myśli katolickiej „po Auschwitz” jest rozróżnianie między antyżydowskością, antyjudaizmem i antysemityzmem51. Przez antyżydowskość rozumie się uprzedzenia do Żydów wynikające z przesłanek psychologicznych, społecznych, kulturowych i obyczajowych. Często u jego korzeni znajdują się pewne osobiste doświadczenia, które bywają rozciągane na wszystkich Żydów. Antyjudaizm z kolei ma u swych podstaw przesłanki religijne – traktuje on religię żydowską jako gorszą, przebrzmiałą; oskarża wszystkich Żydów bez wyjątku za winnych śmierci Jezusa itp. Antysemityzm natomiast powstaje z przesłanek rasowych i charakteryzuje się nienawiścią wobec Żydów jako takich, nie toleruje ich obecności, odmawia im prawa do istnienia. „Należy ciągle przypominać, że antysemityzm jest nie do pogodzenia z duchem chrześcijańskim. «Trzeba również skutecznie przezwyciężać wszelkie przejawy antyżydowskości, antyjudaizmu (czyli niechęci wyrosłej z fałszywie rozumianej nauki Kościoła) i antysemityzmu (tj. nienawiści zrodzonej z pobudek narodowościowych, lub rasowych), jakie miały i jeszcze mają miejsce wśród chrześcijan»”52.
Z perspektywy polskiej myśli katolickiej „po Auschwitz” niezwykle znaczące jest kształtowanie postawy dialogu, prowadzącej do zbliżania perspektyw, eliminowanie uprzedzeń i stereotypów, uczenie się oceniania treści wiary Żydów i chrześcijan, tak jak jedni i drudzy je przeżywają, dzielenie się swoją wrażliwością i pamięcią. W tym miejscu być może największym problemem pozostaje dysonans, jaki Żydzi odczuwają pomiędzy beatyfikacjami i kanonizacjami męczenników Auschwitz – szerzej: katolicką tradycją Auschwitz a poczuciem, że – pomimo całego terroru niemieckiego, który dotykał Polaków pomagających Żydom – także polska tradycja antyjudaizmu przyczyniła się do tego, że w latach Holokaustu nie zawsze znajdowali oni wyciągniętą dłoń. Katolicy polscy, jak pokazałem ukazując akty skruchy Jana Pawła II i analizując List Episkopatu z 1990 roku, odczuwają potrzebę skruchy za zbrodnie tych, których sumienia zdziczały. Ale nie chcą i nie mają prawa milczeć o tych, którzy okazali moc Odkupienia – zwyciężania zła dobrem i heroizmem, także dobrem i heroizmem tych, którzy oddali swe życie dla ratowania Żydów. Wyrazem tej świadomości jest wezwanie modlitewne abp. Stanisława Gądeckiego z VIII Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce: „Męczennicy, którzy złożyliście swe życie, by ratować «starszych braci w wierze» – Żydów: bł. s. Julio (Rodzińska), dominikanko, zwana matką sierot, s. Klemenso (Staszewska), urszulanko z Rokicin Podhalańskich, bł. kapłanie Michale (Piaszczyński) z Łomży; uczcie nas patrzeć oczyma Chrystusa na ludzi innych narodów i przekonań”53.

Zakończenie – w perspektywie przyszłości

Uczyć się patrzeć oczyma Chrystusa na ludzi innych narodów i przekonań… – może w tym wezwaniu najgłębiej wyraża się perspektywa przyszłości naszej myśli religijnej „po Auschwitz”? Uprawiamy ją, nie zamykając się na inne teologie, ale też broniąc się przed ich sceptycyzmem i podejściem ahistorycznym. Jej kluczem jest Ukrzyżowany. Oznacza to także, że w naszej teologii nie ma powrotu ani do teologii substytucji, ani do teologii „świata bez Żydów”. „Świat bez Żydów” – takie było marzenie nazistów. Teolog nie może myśleć tylko o judaizmie z żydowskimi księgami. Przeciwnie, myśli o znaczeniu aktualnie żyjącego narodu żydowskiego w planach zbawienia. Podejmuje refleksję nad: ofiarami, sprawcami i świadkami Zagłady, przestrzegając jednak przed włączaniem w nią elementów polityczno-ekonomicznych. Uprawia teologię pasyjną, wyrażającą się m.in. w szacunku dla zranień, w budzeniu poczucia wstydu, w gotowości uznania cierpień drugiej strony, we współuczestnictwie w żałobie. Dołącza się do apelu Yossi Kleina Haleviego, aby dialog polsko-izraelski opierać na przesłankach duchowych. Występuje przeciwko „fałszywym teologiom”, które uzasadniają palenie kościołów w Indiach i niedawno na Bałkanach, przeciw nieludzkim „teologiom” części izraelskich kolonistów z jednej strony i „proroków Hamasu” z drugiej. Pyta o miejsce Auschwitz w polskim duszpasterstwie i pobożności: w katechezie, w kompleksie Świątyni Opatrzności, w parafialnych wypominkach. Podejmuje – szczególnie teraz, w roku św. Pawła – z duszpasterzami i katechetami refleksję nad relacją między przesłaniem Apostoła wobec Izraela a naszą nierzadką przecież niechęcią wobec Żydów. Opracowuje dla katolików (chrześcijan) modlitewnik dla odwiedzających miejsca Zagłady naszych ziemiach i w całej Europie (ks. H. Romanik). Uprawia „teologię codzienności”, ale taką „teologię codzienności”, która podkreśla także to, że „zwykli ludzie”, wypełniający skrupulatnie obowiązki, są zdolni do wielkiego zła i dlatego potrzebne jest życie „według wartości”, „wprawianie się w heroizmie”. Podejmuje wraz z innymi pracę nad upamiętnieniem miejsc związanych z życiem i śmiercią Żydów, którzy wspólnie z nami czekają tutaj Dnia Sądu i Zmartwychwstania.
 
Przypisy:
1 Wspomina ich Jan Paweł II w książce Wstańcie, chodźmy!, Kraków 2004, s. 152.
2 Por. M. Deselaers, Wypowiedź w dyskusji panelowej „Jakim językiem mówić o złu?”, [w:] Bóg i Auschwitz…, dz. cyt., s. 254–256.
3 Ł. Kamykowski, Spojrzenie na „Auschwitz” – polski punkt widzenia, (strona internetowa: Oświęcim, Centrum Dialogu i Modlitwy. Teksty). Nawet Rafał Lemkin, twórca pojęcia „ludobójstwo”, podkreślał, że eksterminacja Żydów była niemal całkowita, ale że zamiarem Niemców było również stopniowe zlikwidowanie Polaków i innych narodów słowiańskich. Dziś – zauważa Z. Krasnodębski – byłoby to nie do przyjęcia (tenże, Przywracanie pamięci. List z Tel Awiwu, „Znak” 541 (2006), s. 53).
4 W wolnej Polsce zdecydowanie wzrosła świadomość Auschwitz-Birkenau jako miejsca zagłady Żydów, a także żydowskiej symboliki obozu. Uczniowie (14–18 lat), odpowiednio w roku 2000 i 2005 deklarowali, że gdy słyszą nazwę „Auschwitz”, z miejscem tym kojarzą się im następujące określenia: miejsce ludobójstwa (73–89 proc.); symbol Holokaustu – zagłady Żydów (71– 85 proc.); miejsce zagłady Żydów (73–84 proc.); obóz koncentracyjny dla więźniów polskich (61–78 proc.); symbol męczeństwa narodu polskiego (71–77 proc.). Podaję za: K. Kucia, Czy wiedza o Zagładzie eliminuje antysemityzm?, [w:] J. Diatłowicki, K. Rąb, I. Sobieraj (red.), Holokaust a teodycea, Kraków 2008, s. 221–222.
5 Por. J. Szczypka, Suplikacje czasu wojny. Antologia polskiej poezji religijnej 1939–1945, Warszawa 1986.
6 Za: Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, Kraków 2005, s. 56.
7 Dziękuję: ks. M. Delaersowi, ks. H. Romanikowi, ks. A. Kobylińskiemu, p. Monice Przybysz i p. A. Packowi za pomoc w tworzeniu tego tekstu.
8 Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994, s. 109.
9 Papież kilkakrotnie nawiązuje do jego postaci. Por. tamże, s. 100; Dar i tajemnica, Kraków 1996, s. 33; Pamięć i tożsamość, dz. cyt., s. 23.
10 K. Michalski, Między heroizmem a bestialstwem, Kraków 1949, s. 10 (zob. też s. 251).
11 Por. J. B. Metz, Teologia wobec cierpienia, Kraków 2008, s. 38–39.
12 K. Michalski, Między heroizmem a bestialstwem, dz. cyt., s. 23.
13 „Humanitaryzm – tłumaczy ks. Michalski – odrywa miłość człowieka od miłości Boga i zamyka się w oderwanej dziedzinie człowieczeństwa, by świadomie pomijać to, co odróżnia religię od religii, krew od krwi, naród od narodu. Nowe nacjonalizmy odwracają się od oderwanej istoty człowieczeństwa, zatrzymując się jedynie nad tym, co swoiste i własne przez wspólnotę narodową. […]. Do humanitaryzmu zbliżał się pierwotny bolszewizm komunistyczny, odżegnując się od czynnika narodowego, ale oddalał się od niego przez materialistyczne ujęcie człowieka” (tamże, s. 250).
14 Cytując tę książkę nie podaję paginacji.
15 Por. D. Kulesza, Dwie prawdy. Zofia Kossak-Szczucka i Tadeusz Borowski wobec obrazu wojny w polskiej prozie lat 1944–1948, Białystok 2006, s. 137.
16 Cz. Miłosz, Zniewolony umysł, Kraków 1989, s. 133.
17 Por. W. Czajkowski, Humanistyka a holokaust. Próba opisu, [w:] J. Diatłowicki, K. Rąb, I. Sobieraj (red.), Holokaust a teodycea, dz. cyt., s. 45.
18 G. Weigel, Listy do młodego katolika, Kraków 2006, s. 58.
19 Jan Paweł II, Przemówienie w Yad Yashem, nr 2. Myśl ta w podobnej formie pojawia się w dokumencie Stolicy Apostolskiej: Pamiętamy. Refleksje nad Szoa, r. IV.
20 Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, dz. cyt., s. 20.
21 Tamże, s. 139. Warto zwrócić uwagę, że również dla myśli żydowskiej nie jest obcy pogląd, że Zagłada była zwieńczeniem bałwochwalczego uwielbienia ludzkiej mocy i wolności. Por. I. Greenberg, For the Sake of Heaven and Earth. The New Encounter Between Judaism and Christianity, Philadelphia 2004, s. 88.
22 Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, dz. cyt., s. 19–20.
23 Zob. D. Tołczyk, Znieczulony umysł. Gułag w świadomości Zachodu, „Znak” 640 (2008) s. 90–101.
24 J. B. Metz, Teologia wobec cierpienia, Kraków 2008, s. 37, przypis 55. Anne Applebaum w książce Gułag pokazuje różnice niemieckich Konzentrationslager i Vernichtungslager a łagrami. Na koniec jednak zauważa: „Gułag i Oświęcim należą do tej samej tradycji intelektualnej i historycznej i nie da się ich w żaden sposób oddzielić od siebie ani od podobnych systemów, stworzonych przez podobne inne reżimy” (Warszawa 2005, s. 30).
25 Por. Zamiast wstępu, [w:] A. Oz, Czarownik swojego plemienia, Warszawa 2004, s. 6–7.
26 Tamże, s. 7.
27 Zob. oskarżenia kierowane w stronę Jana Pawła II, na przykład w: R. Luneau (dir.), Le reve de Compostelle. Vers la restauration d’une Europe chretienne?, Paris 1989.
28 Za: M. Dernałowicz, Chrystus Mickiewicza, [w:] P. Nowaczyński (red.), Chrystus w literaturze polskiej, Lublin 2001, s. 193–195.
29 Tamże, s. 197–198.
30 Por. obecność tego motywu w: G. F. Svidercoschi, List do przyjaciela Żyda, Kraków 1995, s. 39. Długo można by śledzić motyw odnoszenia cierpień narodu do Męki Chrystusa u polskich romantyków: na twórczości Słowackiego potężnym echem odbije się noc spędzona u Grobu Pańskiego w Jerozolimie; Krasiński będzie dokonywał apoteozy krzyża i wciąż odnosił do aktualnej sytuacji Polski po spotkaniu się z nim w rzymskim Koloseum (por. trzy zachowane redakcje zakończenia Nie-Boskiej komedii). W liście z 1846 roku do K. Gaszyńskiego napisze: „czy to nie Koliseum wielkie, dziejowe, w przestrzeni i w czasie, coraz szersze, krwawsze, nasz kraj”. Także Norwid nie unika metaforyki pasyjno-ofiarniczej i jej odnoszenia do losów Polski, chociaż u autora „Fortepianu Chopina” następuje wyraźne przesunięcie akcentów: to godność jednostki płynie z wszczepienia w Śmierć Pańską, godność zbiorowa zaś – narodu – z zespolenia indywidualnych powołań wokół jednoczącego je ideału (Por. J. Fert, Chrystus Norwida. Ku odrodzeniu kontemplacji, [w:] P. Nowaczyński (red.), Chrystus w literaturze polskiej, dz. cyt., s. 255–279).
31 Z. Mocarska-Tycowa, Chrystus w literaturze pozytywizmu, [w:] P. Nowaczyński (red.), Chrystus w literaturze polskiej, dz. cyt., s. 286–288. Mocarska-Tycowa słusznie podkreśla, że pejzaż ten jest nasyconą bólem twarzą ojczyzny, ziemia polska z jej cierpiącymi mieszkańcami staje się epifanią Chrystusa, Jego „realną” obecnością. U Konopnickiej Polska nie jest „Chrystusem narodów”, ale jest krajem, w którym urzeczywistnia się Męka Pańska. To tutaj wyrasta drzewo, z którego wykonany został krzyż, rosną głogi, z których uwito koronę cierniową, leżą kamienie, o które Chrystus potykał się swoimi najświętszymi stopami.
32 Tamże, s. 290–306.
33 Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, dz. cyt., s. 24–26, 29.
34 Por. tamże, s. 24.
35 Por. tamże, s. 33.
36 Por. tamże, s. 32.
37 Tamże, s. 29.
38 Tamże, s. 27–28.
39 Tamże, s. 61–62.
40 Por. strona internetowa wystawy rysunków Mariana Kołodzieja w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach k. Oświęcimia.
41 J. Tischner, Ksiądz na manowcach, Kraków 1999, s. 18.
42 Por. tamże, s. 92–94.
43 Por. M. Głownia, S. Wilkanowicz (red.), Auschwitz. Konflikty i dialog, Kraków 1998.
44 K. Majdański, Będziecie moimi świadkami, Szczecin 1987, s. 19. Zob. także ważne dla tej problematyki świadectwo innego biskupa: I. Jeż, Błogosławcie Pana światło i ciemności, Katowice 1994.
45 K. Majdański, Będziecie moimi świadkami, dz. cyt., s. 22–23.
46 Por. A. Włodarczyk, Prorok żywego Kościoła. Ks. Franciszek Blachnicki (1921–1987) – życie i działalność, Katowice 2008, s. 60–86.
47 Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, dz. cyt., s. 19.
48 W. Bartoszewski, Po obu stronach muru, [w:] W. Bartoszewski, Z. Lewinówna (oprac.), Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939–1945, Kraków 1966, s. 14–15.
49 Tekst w: M. Głownia, S. Wilkanowicz (red.), Auschwitz. Konflikty i dialog, dz. cyt., s. 186–191.
50 Por. M. Mikołajczyk, Bibliografia dialogu chrześcijańsko-żydowskiego w Polsce za lata 1945–1995 (red. nauk. W. Chrostowski), Warszawa 1997. Zob. w ostatnich latach numery „Znaku”: 396–397, 490, 507, 541 oraz „Więzi”: 514, 558 i numer specjalny „Pod wspólnym niebem” (1998).
51 Podział (w wersji: antyjudaizm – antysemityzm) przyjmowany także w naukach historycznych. Por. ważny tekst: J. Tazbir, Intelektualne korzenie Holokaustu, [w:] J. Diatłowicki, K. Rąb, I. Sobieraj (red.), Holokaust a teodycea, dz. cyt., s. 197, 201.
52 Słowo abp. S. Gądeckiego na Dzień Judaizmu (cytat wewnętrzny: List Rady Episkopatu Polski ds. Dialogu Religijnego z okazji Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 zaakceptowany przez 307. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski).
53 Abp Stanisław Gądecki „Zgłębiając tajemnicę Kościoła.” VIII Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce, Katowice, kościół św. Piotra i Pawła – 16 stycznia 2005 r. W samym Auschwitz oddało życie 2 świętych i 15 błogosławionych. Zob. R. Szwoch, Z Auschwitz do nieba. Święci i błogosławieni, Pelplin 2006.

Opublikowane w: Dialog u progu Auschwitz, tom 2, Kraków 2010, s. 73-103.


 
Strona: < << 2 3 4 5 6

Kontakt


Krakowska Fundacja
Centrum Dialogu i Modlitwy
w Oświęcimiu
ul. M. Kolbego 1, 32-602 Oświęcim

tel.: +48 (33) 843 10 00
tel.: +48 (33) 843 08 88
fax: +48 (33) 843 10 01

Dział Edukacyjny: education@cdim.pl
Recepcja: reception@cdim.pl

GPS: 50.022956°N, 19.19906°E

Facebook

Realizacja: Wdesk
2017 - 2022 © Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu Polityka cookies RODO
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies