Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu

2017-08-13 Prymas Wojciech Polak - Eklezjalny i społeczny wymiar wezwania do przebaczenia i pojednania

Strona: 2



Przesłanie Kościoła Katolickiego w Polsce i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego do narodów Polski i Rosji

Teraz chciałbym przez chwilę nawiązać najpierw do wspomnianych relacji między Polakami i Rosjanami. Podpisane przed pięciu laty, 17 sierpnia 2012 roku, na Zamku Królewskim w Warszawie, wspólne przesłanie Kościoła Katolickiego w Polsce i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego do narodów Polski i Rosji było – jak powiedział w dniu podpisania tego przesłania sam Patriarcha Rosji i Całej Wszechrusi Cyryl I: duszpasterskim świadectwem o tym, że wiara nasza wzywa nas do pokonywania ukształtowanych historycznie negatywnych stereotypów, do wzajemnego szacunku i zaufania, które są w stanie otworzyć perspektywę wspólnego wzrostu, do solidarności i miłości chrześcijańskiej. W ten sposób zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego wyraził przekonanie, że jako chrześcijanie, jesteśmy wezwani do wniesienia szczególnego wkładu do wymagającego wiele wysiłku procesu pojednania rosyjsko-polskiego. Oczywiście świadomość tego procesu, jak i konieczność pokonywania negatywnych stereotypów, narosłych zwłaszcza przez lata komunizmu, wiązała się i nadal wiąże z odbyciem jeszcze długiej drogi. Można powiedzieć, a chcę i mogę o tym również osobiście zaświadczyć, że takie pragnienia odzywały się co jakiś czas w sercach osób wrażliwych na naszą wspólną historię. Jednym z wielu przykładów jest choćby głos pochodzącego z archidiecezji gnieźnieńskiej abp. Tomasza Pety, metropolity Astany w Kazachstanie. To on w czasie jednych z uroczystości odpustowych ku czci św. Wojciecha, biskupa i męczennika w Gnieźnie, w wygłoszonej podczas uroczystych nieszporów homilii, na wieść, że na świętowojciechowe uroczystości do Gniezna przybyła delegacja z rosyjskiego Sergiejew Posad (dawnego Zagorska), rosyjskiego partnerskiego miasta Gniezna, postawił dość prowokujące wówczas pytanie: czy po pojednaniu pomiędzy Polakami i Niemcami, które naznaczyło nasze wzajemne relacje w minionym stuleciu, właśnie teraz, u progu nowego stulecia i nowego tysiąclecia nie nadszedł już czas na pojednanie Polaków z Rosjanami? Choć początkowo tak profetyczne w swej wymowie pytanie pozostawało bez konkretnej odpowiedzi, z czasem zrodziło ono jednak odpowiedź Kościoła w Polsce i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, której owocem stało się podpisanie wspólnego przesłania. Jednak sam proces do niego zmierzający  naznaczony był wieloma różnicami i odmiennością, które nie miały żadnego precedensu w przeszłości. Jednak rezonans tego dokumentu w świadomości i życiu obecnego pokolenia Rosjan i Polaków okazał się więcej niż nikły. Same też treści deklaracji, aczkolwiek bardzo istotne i ważne w zainicjowaniu procesu pojednania między Polakami i Rosjanami, ze względu jednak na pewną kompromisowości samych sformułowań, nie zostały dobitnie wyrażone i zauważone. Mówiąc bowiem o konieczności zbliżenia naszych Kościołów i pojednania naszych narodów, sygnatariusze tego aktu nie podjęli się żadnej oceny gorszących i bolesnych wydarzeń ze wspólnej przeszłości, ale zostawiając tę pracę historykom, zaapelowali do wiernych swoich wspólnot, aby prosili o wybaczenie krzywd, niesprawiedliwości i wszelkiego zła wyrządzonego sobie nawzajem. W kontekście więc zainicjowanego w ten sposób procesu, przerwanego niestety z powodu zaangażowania strony rosyjskiej w konflikt na Ukrainie i jasnego wsparcia Ukrainy w ich wolnościowych dążeniach przez Kościół Katolicki w Polsce, wspólne przesłanie Kościołów do narodów Polskiego i Rosyjskiego, zaledwie otworzyło drogę do ciągle jak wierzę możliwego procesu pojednania między Polakami i Rosjanami.

Pojednanie polsko – ukraińskie

Kościół w Polsce, wykorzystując 70-rocznicę tzw. mordów wołyńskich, wraz z Kościołem Greckokatolickim na Ukrainie pragnął przyczynić się do pojednania pomiędzy Polakami i Ukraińcami, i uczynić na tej drodze naprawdę znaczący krok. Wspólne przesłanie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce, Kościoła Rzymsko-Katolickiego na Ukrainie oraz Kościoła Bizantyńsko-Ukraińskiego w Polsce, jakie miało miejsce 28 czerwca 2013 r. w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, stało się niewątpliwie pewnym symbolicznym znakiem. Jak zaznaczył wówczas, podczas uroczystości podpisania tej wspólnej deklaracji, abp Józef Michalik: naszym Kościołom i naszym narodom, Polakom i Ukraińcom, potrzebne są słowa i znaki profetyczne, które najczęściej odkrywają zakamarki ludzi uwikłanych, ale zapadają głęboko w serca pokorne, prawe i czyste, a Bóg pokornym łaski daje (tylko pokornym!) i tylko dzięki łasce Bożej może się dokonać prawdziwe przebaczenie, pojednanie i oczyszczenie. Wyrażam przekonanie, że punktem wyjścia, swego rodzaju zaczynem do wypracowania wspólnego przesłania, były słowa powitania skierowane przez kard. Lubomyra Huzara we Lwowie 27 czerwca 2001 roku, do Papieża Jana Pawła II. Wówczas po raz pierwszy tak wprost i otwarcie kardynał mówił o potrzebie wzajemnego przebaczenia i pojednania. Pewnym ukoronowaniem tego pierwszego etapu zapoczątkowanego wówczas dialogu był wspólny list biskupów greckokatolickich Ukrainy i rzymskokatolickich Polski z roku 2005, wydany z okazji aktu wzajemnego przebaczenia i pojednania, który miał miejsce 19 czerwca 2005 roku, w Warszawie, na zakończenie Kongresu Eucharystycznego i we Lwowie 26 czerwca 2005 roku. Nadmienię tylko, że już od roku 2002 w Polsce, a także po papieskiej pielgrzymce na Ukrainie, zostały powołane Zespół KEP ds. Kontaktów z Przedstawicielami Kościoła Greckokatolickiego na Ukrainie, a także Komisja ds. Współpracy Synodu Biskupów Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i Konferencji Episkopatu Polski. Te wszystkie inicjatywy, z większą lub mniejszą siłą, oddziaływały niewątpliwie na nasze wzajemne relacje.

Niezwykle trudnym wyzwaniem, a jednocześnie swego rodzaju impulsem, stała się dla naszych Kościołów, jak już wspominałem, perspektywa obchodów 70. rocznicy zbrodni Wołyńskiej. Jako biskupi w czasie 361. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, w Warszawie mieliśmy możliwość wysłuchania zarówno abp. Mieczysława Mokrzyckiego, jak i przedstawiciela abp. Światosława Szewczuka, bp. Venedykta. Jeszcze w tym samym dniu abp Jan Martyniak poinformował pisemnie abp. Józefa Michalika o planowanej wizycie abp. Światosława Szewczuka w Polsce oraz o chęci spotkania z abp. Michalikiem. Przewodniczący KEP wyszedł z propozycją poszerzenia tej formuły spotkania o Zespół ds. Kontaktów z Kościołem Greckokatolickim na Ukrainie oraz zaproponował, aby w celu ustalenia szczegółów do Kijowa udała się delegacja z Sekretariatu KEP oraz przedstawiciele Kościoła Bizantyńsko-Ukraińskiego w Polsce. To m.in. w czasie tego pobytu i spotkań z abp. Szewczukiem, polska delegacja usłyszała propozycję opracowania wspólnej deklaracji, wydanej z okazji spotkania, które odbędzie się w Warszawie, w przededniu obchodów 70. rocznicy zbrodni na Wołyniu. Po przedstawieniu tej sugestii abp. Józefowi Michalikowi, Przewodniczący KEP powołał 6 maja 2013 r. Zespół do redakcji wspólnego przesłania (abp Budzik, bp Nitkiewicz, bp Rojek i bp Polak), który rozpoczął intensywne prace ze stroną ukraińską.

Owocem tej współpracy stała się, podpisana w dniu 28 czerwca 2013 r. wspólna deklaracja. Mottem, w pewnym sensie ukierunkowującym treść wspomnianej deklaracji, stały się słowa Jana Pawła II wypowiedziane podczas Jego wizyty we Lwowie: niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy niż to, co dzieli. W duchu tych słów, omawiany dokument zaznaczał, że obchodzona 70. rocznica zbrodni na Wołyniu wzywa nas, Polaków i Ukraińców, do szczególnie głębokiej refleksji, do gorliwej modlitwy o odpuszczenie grzechów i przebaczenie, a także o łaskę stawania w prawdzie wobec Boga i ludzi. W pewnym skrócie można powiedzieć, że w tej wspólnej deklaracji przenikają się, jakby trzy podstawowe płaszczyzny:
  • pierwsza, przypominająca o pięknych kartach współżycia naszych narodów i podkreślająca wspomniane już powyżej kontakty ukazujące potrzebę pojednania obu Kościołów i narodów.
  • druga płaszczyzna deklaracji nawiązuje wprost do zbrodni na Wołyniu i jej 70. rocznicy. Autorzy dokumentu wskazują, że do dzisiaj Polacy i Ukraińcy noszą w swojej pamięci bolesne rany i wspomnienia tragedii wołyńskiej. W tej warstwie dokumentu dominuje moralna ocena zbrodni, ujęta m.in. w takie stwierdzenie: wiemy, że chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią. Pozostawiając obiektywne poznanie faktów oraz ukazania rozmiarów tragedii i dramatów przeszłości pracy historyków i specjalistów, sygnatariusze deklaracji w imieniu swoich kościelnych wspólnot jasno wskazują zarówno na głęboki szacunek wobec ofiar tej tragedii, jaki i na pilną potrzebę przeproszenia i wzajemnego pojednania.
  • wreszcie trzecia płaszczyzna otwiera nas na przyszłość. To nie tylko sama deklaracja, że pomimo tragicznej przeszłości możliwe są – w ocenie sygnatariuszy – dobrosąsiedzkie i chrześcijańskiej relacje Polaków i Ukraińców, gdziekolwiek się spotykają, współpracują i myślą o przyszłości, ale także wskazanie, że takie współdziałania domaga się przede wszystkim wspólnego świadectwa chrześcijan z Polski i Ukrainy w jednoczącej się Europie. Jest to świadectwo oparte na wspólnych wartościach oraz – ciekawa myśl – na wspólnej, także męczeńskiej, historii: Kościoły, które doświadczyły męczeństwa, mają szczególne prawo do przypominania Europie o jej chrześcijańskich korzeniach.

Podsumowanie

Ponieważ moje wystąpienie ma stanowić wprowadzenie i zachętę do dyskusji, nie będę teraz w szczególny sposób podsumowywał zebranych myśli, które tylko w nieznaczny, i mimo wszystko skrótowy sposób, na trzech przykładach pokazują procesy czy starania mogące prowadzić do przebaczenia i pojednania. Doskonale zdajemy sobie sprawę z trudności, jakie na tej drodze się pojawiają. Chcę tylko z całym przekonaniem powtórzyć zdanie, które wypowiedziałem na samym początku: W Chrystusie Kościół znajduje wezwanie, ale również uzasadnienie tego posłannictwa jednania. Nie jest to jedynie jakaś opcja, za którą może czy powinien opowiedzieć się Kościół, ale jest to sama istota jego tożsamości. W moim przekonaniu oderwanie tego procesu od rzeczywistości wiary i Ewangelii skazuje go na przegraną już w punkcie wyjścia.


Żródło: http://prymaspolski.pl/7080-2/
Strona: 1 2

Kontakt


Krakowska Fundacja
Centrum Dialogu i Modlitwy
w Oświęcimiu
ul. M. Kolbego 1, 32-602 Oświęcim

tel.: +48 (33) 843 10 00
tel.: +48 (33) 843 08 88
fax: +48 (33) 843 10 01

Dział Edukacyjny: education@cdim.pl
Recepcja: reception@cdim.pl

GPS: 50.022956°N, 19.19906°E

Facebook

Realizacja: Wdesk
2017 - 2022 © Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu Polityka cookies RODO
zamknij
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies