Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu

1988-01-06 Komitet Centralny Katolików Niemieckich - Jak mówić o winie, cierpieniu i pojednaniu – po 50 latach?

Strona: 3

Nawrócenie i pokuta u Żydów i Chrześcijań

Członkowie naszej grupy pytają nieustannie: czy istnieje możliwość zaniesienia przed Pana i złożenia przed Nim całej winy i płynącego stąd cierpienia, tak aby uchronić się przed znieczulicą? Z wiary czerpiemy nadzieję, że podołamy. Zawierzamy Bogu, który ma moc przebaczania i zmazywania win, który nie tylko wyczekuje naszego nawrócenia, ale ofiaruje nam swą pomoc. „jeśli jako grzesznicy szukamy wybawienia u Boga, to znaczy, że już posłyszeliśmy wołanie Boga, i ukazał się Jego na nas, wpływ. ...Pokuta jest,... i otworzył nam grzesznikom drogę do radości i wolności dzieci Bożych."13 Rozmowy, które prowadzimy, wskazały nam, że oprócz ugruntowanego na podstawie wspólnej Biblii, poczucia współuczestnictwa, znana nam jest praktyka, która może posłużyć nam pomocą, choć dla każdej ze stron w sposób zgodny z własną tradycją religijną.

Staraliśmy się wyłowić te treści, którym mogliśmy dać wyraz wspólnie. Okazało się, że właściwy dla tradycji judaizmu sposób mówienia o winie, cierpieniu i przebaczeniu, może być w całej pełni akceptowany i praktykowany przez chrześcijan. Naturalnie nie lekceważymy przy tym prawdy, że my, możemy osiągnąć wspólnotę z Bogiem dzięki Chrystusowi. Jemu możemy zawdzięczać nawrócenie i odnowę ducha. Ale mimo to, nie posiadamy żadnego innego sposobu i innej miary przebaczenia, innej cierpliwości i męstwa, niż judaizm. Nie jest zadaniem naszym, dyskusja nad różnicami doktrynalnymi.

Do naszych zadań należą starania czynione na drodze do spotkania w pojednaniu. I stwierdziliśmy, że nasze zakotwiczenie w Jezusie Chrystusie, nie stanowi żadnych przeszkód w spolegliwym dochodzeniu wraz z żydowskimi partnerami rozmów, do z tych samych źródeł płynącej zgodności, co do istoty rzeczy. Świadomość tego jest podstawą do budowania pomostów, służących spotkaniu się obu stron. Mamy nadzieję, że nasze starania będą przyczynkiem do rozmów na płaszczyźnie, o której sam Papież twierdzi, że posiada wymiar najgłębszy.14

Zgodność ta sprawiła, że w odniesieniu do naszych indywidualnych „praktyk pokutnych" - rytuału, który wobec historycznego i społecznego wymiaru win i cierpień będących naszym udziałem w czasach hitlerowskiej dyktatury, wart jest głębszych przemyśleń, podjęliśmy się tychże z pełnym zaangażowaniem. A fakt, że różne tradycje religijne są głęboko zgodne w jednym i ufamy oczekiwaniu na miłosierdzie Boże, napawa nas otuchą i daje nam nadzieję. Wierzymy razem, że wyjście Boga na nasze spotkanie sprawia, iż nawrócenie jest możliwe, nawrócenie będące zupełnie czymś innym, niż nierealne obrazy wymarzone, nawrócenie, które stawia przed człowiekiem wymagania dochodzenia celu, z całą siłą i przekonaniem.

Ponieważ doszliśmy do przekonania, że istotne elementy i pryncypia naszych różnych tradycji, dają nam dostatecznie dużo konkretnych wskazówek, do podjęcia konkretnych czynów i dania świadectwa, postaramy się w dalszych wywodach, na gruncie katolickich „praktyk pokutnych"15, i właściwego dla judaizmu „prawa nawrócenia" (hilhot tszuwa),16 wyrosłych na gruncie dla każdej ze stron specyficznego rozumienia przekazu biblijnego, rozwinąć koncepcję wstępowania na drogę prowadzącą do pojednania.

Nauka tradycyjna a nowy wymiar pytań

Rytuał pokutny i Hilhot tszuwa przydają się, i służą pomocą w rozpatrywaniu popełnionych win, w ich przeanalizowaniu i ponownym zbliżeniu się do Boga. W tym momencie ważne jest rozpoznanie istotnych elementów i pryncypiów zasadniczych, właściwych dla naszych różnych tradycji religijnych, ze względu na poruszone tu sprawy, znaczenie i ważność.

Trzeba tu dodać, że wobec wydarzeń jedynych w swoim rodzaju, wobec Shoah, nie zdaje się dawać wystarczających odpowiedzi, teologia. Nasze dotychczasowe pojęcia teologiczne, nie dość wyczerpująco wyjaśniają problemy i odpowiadają na pytania, po pierwsze - ze względu na wyjątkowość i niewyobrażalność zjawiska jakim jest Shoah, po drugie - ponieważ chodzi tu nie tylko o przezwyciężenie bagażu win utrudniających kontakty z własną wspólnotą, lecz także o wrogość powstałą pomiędzy wspólnotami. Praktyka pokutna i Hilhot tszuwa koncentrują się raczej na winie indywidualnej. I choć powszechne jest uznanie, że wina, „jak i niewinność ma wymiar personalny a nie masowy, kolektywny"17 to jednak trzeba uwzględnić także aspekt głębokich śladów, które powstają na skutek złych uczynków i krzywd popełnionych przez osoby pojedyncze. Ślady te widoczne potem są w życiu wspólnot, do których winowajcy przynależeli, i w których imieniu działali. Nie możemy więc, z jednej strony przyznawać się do przynależności do konkretnej wspólnoty, z drugiej natomiast strony, odżegnywać się od brania odpowiedzialności za czyny, które popełniono w imieniu tejże wspólnoty, nie możemy posługiwać się argumentem nieuczestniczenia w działaniu godnym napiętnowania i przekonywać o osobistej niewinności.

Kto wyrządza krzywdę bliźniemu swemu, ten występuje przeciw Bogu, oddala się od Niego. Pojednanie z Bogiem nie nastąpi, bez pojednania się człowieka z bliźnim, ze skrzywdzonym i zhańbionym. „Występki człowieka przeciw Bogu zmazane będą w Dniu Pojednania, występki człowieka przeciw bliźniemu nie zostaną wybaczone w Dniu Pojednania, jeśli nie wybaczy ich osoba pokrzywdzona."18 Podobnie, wskazania Jezusa, który powiada: „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam, wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj".19

Grzesznik wyobcowuje się także ze wspólnoty, do której przynależy. Twierdzenia, że „grzech przeciwko Bogu, jest także występkiem przeciw wspólnocie kościelnej, gdyż cierpi ona z tego powodu",20 dotyczy grzechów wobec Boga nie tylko w wąskim rozumieniu, ponieważ występki przeciw bliźniemu są grzechem także wobec Boga. Człowiek, który dostąpił nawrócenia na słuszną drogę, zostaje w pełni przyjęty do wspólnoty, i ufać może, ze przyjął go także Bóg. Dotyczy to grzesznika, znowu pojedynczego, przez wspólnotę przyjętego. Ale my stoimy wobec faktu, gdy całe wspólnoty są sprawcami przewinień w stosunku do wspólnot żydowskich, które co dopiero, po doznanych prześladowaniach i poniżeniu, pozyskały ufność, iż w końcu obdarzone zostaną należnym im szacunkiem. Wrogość indywidualna członków wspólnoty wtopiona jest w niechęć całych wspólnot, tak, że jedna wobec drugiej winną jest. „Czyśmy winni, czy nie, starzy czy młodzi, musimy poczuć się odpowiedzialni, musimy zaakceptować naszą przeszłość..., gdyż wszyscy bez wyjątku doświadczyliśmy jej następstw."21


Strona: 1 2 3 4 5 > >>

Kontakt


Krakowska Fundacja
Centrum Dialogu i Modlitwy
w Oświęcimiu
ul. M. Kolbego 1, 32-602 Oświęcim

tel.: +48 (33) 843 10 00
tel.: +48 (33) 843 08 88
fax: +48 (33) 843 10 01

Dział Edukacyjny: education@cdim.pl
Recepcja: reception@cdim.pl

GPS: 50.022956°N, 19.19906°E

Facebook

Realizacja: Wdesk
2017 - 2022 © Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu Polityka cookies RODO
zamknij
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies