Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu

Papież Jan Paweł II i Auschwitz - część druga

Manfred Deselaers

Jan Paweł II i Auschwitz - część druga

 

Żydzi

Zupełnie niespodziewanie dla wielu Polaków pojawiły się nagle za granicą ze strony żydowskiej ostre protesty przeciwko klasztorowi w Auschwitz.[23] W pierwszym zdziwieniu i szoku, wielu jawiły się one jako kontynuacja nazistowskiej i komunistycznej walki z chrześcijaństwem i z polskimi dążeniami niepodległościowymi.

Rana zadana przez Auschwitz okazała się ciągle jeszcze otwartą i wciąż jeszcze głęboką raną, dotykającą tożsamości obu stron oraz istoty relacji chrześcijańsko-żydowskich.

Konflikt pokazał, że cokolwiek dzieje się w Oświęcimiu w kontekście pamięci o Auschwitz, promieniuje na cały świat, a szczególnie na relacje chrześcijańsko-żydowskie. I podobnie to, co dzieje się na świecie, ma wpływ na spojrzenie ludzi, którzy odwiedzają miejsce pamięci Auschwitz. Dlatego Papieżowi nie mogło być obojętne, co się dzieje w Oświęcimiu, mimo że to było daleko od Rzymu. Wiemy, że od dzieciństwa los Żydów był bliski Papieżowi, a pamięć o Holocauscie pozostaje ważnym tematem jego pontyfikatu.[24]

Podczas Soboru Watykańskiego II, w którym Kardynał Wojtyła brał udział, Kościół Katolicki – pod wpływem tragedii narodu żydowskiego podczas II Wojny Światowej – fundamentalnie zmienił swój stosunek do Żydów, czego wyrazem była deklaracja soborowa Nostra aetate.

Jan Paweł II jako papież robił bardzo dużo, aby kontynuować i pogłębiać ten proces chrześcijańsko-żydowskiego pojednania dla całego Kościoła. Podaję tu tylko jeden przykład: W 1986 r. odwiedził Synagogę rzymską, gdzie padły słynne słowa: „Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i - można powiedzieć - naszymi starszymi braćmi.” Dotyczyło to religijnej relacji do narodu żydowskiego. "Wgłębiając się we własną tajemnicę, Kościół Chrystusowy odkrywa więź łączącą go z judaizmem. Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym.”[25]

Po Soborze Watykańskim II rozpoczął się na zachodzie na wielu płaszczyznach dialog chrześcijańsko-żydowski. W czasach komunistycznych Kościół w Polsce nie brał udziału w tym dialogu.

W komunizmie nie mówiono o szczególnym żydowskim wymiarze tego miejsca, ani ze strony komunistycznej, ani ze strony katolickiej. W Polsce prawie nikt nie wiedział, że ponad 90% zamordowanych w KL Auschwitz-Birkenau stanowili Żydzi.[26]

Zaczął się bardzo trudny dialog. W 1986 r. w Genewie w Szwajcarii odbyły się rozmowy przedstawicieli żydowskich oraz katolickich z różnych krajów, w tym Kardynałów. Na zakończenie wspólnie podkreślono w Deklaracji „Zakhor – Pamiętaj”, że „Wyodrębnione tereny Auschwitz i Birkenau są dziś uznawane za symboliczne miejsca „ostatecznego rozwiązania, w imię którego hitlerowcy dokonali eksterminacji (szoah) sześciu milionów Żydów, w tym półtora miliona dzieci, tylko dlatego, że byli oni Żydami.” Zaproszono wszystkich, aby skupili się, „rozpamiętując zagładę w milczeniu swoich serc. Niech modlitwa, która wzniesie się z naszych niemych warg, pomoże nam dziś i jutro lepiej szanować prawo do życia, do wolności i do godności innych, wszystkich innych. Pamiętajmy każdego z tych, których zamordowano w Auschwitz, w Birkenau, Żydów, Polaków, Cyganów, rosyjskich jeńców wojennych”.[27]

Rok później podjęto bardzo trudną decyzję o przeniesieniu Sióstr Karmelitanek do nowo budowanego budynku klasztornego w niedużej odległości, ale już nie bezpośrednio przy murze byłego obozu. Siostrom, które miały się przeprowadzić do nowej siedziby, Papież Jan Paweł II napisał list: „Czyż trzeba wyjaśniać, jak bardzo w tym właśnie miejscu winno bić serce Kościoła? Jak bardzo tutaj potrzebna jest ta miłość, jaką Chrystus do końca umiłował człowieka? Jak ona bardzo potrzebna jest tutaj, gdzie przez lata całe szalała nienawiść i pogarda dla człowieka, zbierając straszliwe żniwo zniszczenia i śmierci wśród ludzi należących do tylu narodów? Obecnie z woli Kościoła macie przenieść się na inne miejsce w tym samym Oświęcimiu. […] W dalszym ciągu bowiem Oświęcim – i to wszystko, co się z nim łączy jako tragiczne dziedzictwo Europy i ludzkości, pozostaje zadaniem Karmelu. Pozostaje tym zadaniem w szczególności to, co łączy się z obozem zagłady „Auschwitz-Birkenau” w pamięci narodów: w pamięci synów i córek Izraela, a zarazem to, co łączy się w dziejach Polaków, w historii naszej Ojczyzny.”[28] Przeniesienie się „na inne miejsce w tym samym Oświęcimiu” nie jest rezygnacją, ale wyrazem tej misji, dla której siostre tu przyszły: być świadkami „tej miłości, jaką Chrystus do końca umiłował człowieka”. Papież podkreślał, że to dotyczy w szczególności tego, co łączy się z obozem zagłady Auschwitz-Birkenau w pamięci synów i córek Izraela i w pamięci Polaków.

Jednocześnie miało powstać katolickie Centrum Informacji, Wychowania, Spotkań i Modlitwy.[29] Jan Paweł II określił jego zadanie w 1988 r. w Mauthausen w Austrii, następująco: „Spośród wielorakich inicjatyw, jakie w duchu Soboru podejmowane są dzisiaj na rzecz dialogu żydowsko-chrześcijańskiego, pragnę wskazać na powstający w Polsce ośrodek informacji, wychowania, spotkań i modlitwy. Ma on służyć badaniom nad Szoah oraz nad martyrologią narodu polskiego i innych narodów europejskich w okresie narodowego socjalizmu, a także duchowej konfrontacji z tymi problemami. Należy sobie życzyć, aby przyniósł obfite owoce i mógł stanowić wzór również dla innych narodów.”[30]

Spór o Karmel w Oświęcimiu objawił wszystkim wagę wymiaru żydowskiego tego miejsca. Papież już podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. odwiedzając Auschwitz zatrzymał się przed umieszczoną na pomniku w Birkenau tablicą z napisem w języku hebrajskim i powiedział: „Napis ten wywołuje wspomnienie narodu, którego synów i córki przeznaczono na całkowitą eksterminację. Naród ten początek swój bierze od Abrahama, który jest ‘ojcem wiary naszej’, jak się wyraził Paweł z Tarsu[31]. Ten to naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie ‘Nie zabijaj’, w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania. Wobec tej tablicy nie wolno nikomu przejść obojętnie.”[32]

Papież robił wszystko co w jego mocy, aby ten konflikt nie stał się powodem lub pogłębieniem antagonizmów między Żydami a chrześcijanami, ale drogą do pojednania.

W Polsce, odnosiąc się do tragedii II Wojny Światowej, która tutaj się działa, powiedział 14 czerwca 1987 r. podczas spotkania z przedstawicielami wspólnoty żydowskiej w Warszawie:  "Wasze zagrożenie było i naszym zagrożeniem. To nasze się nie zrealizowało w takiej mierze, nie zdążyło się zrealizować w takiej mierze. Tą straszliwą ofiarę ponieśliście wy, można powiedzieć, ponieśliście za innych, którzy także mieli być wyniszczeni. [...] Staliście się przez to wielkim głosem przestrzegającym całą ludzkość [...] I myślę, że w ten sposób spełniacie to wasze powołanie szczególne [...] W imię wasze podnosi ten głos przestrogi również Papież [...]"[33]

W audiencji środowej w Rzymie 26 września 1990 r. podczas rozważań w ramach tzw. Cyklu Jasnogórskiego (medytacje o Matce Bożej) przywołał słowa Nostra aetate i powiedział:

"Jest jeden jeszcze naród, jeden lud szczególny: lud Patriarchów, Mojżesza i Proroków, dziedzictwo wiary Abrahama. Kościół ma przed oczyma słowa Pawła Apostoła o jego potomkach: "do których należy przybrane synostwo i chwała, przymierze i Zakon, służba Boża i obietnice; ich przodkami są ci, z których pochodzi Chrystus według ciała" (Rz 9, 4-5;). Chrystus i apostołowie. I Ty sama, Dziewico-Matko, Córo Sy­jońska. Ten naród żył z nami przez po­ko­lenia, ramię w ramię, na tej samej ziemi, która stała się jakby nową oj­czyzną jego rozproszenia. Temu narodo­wi za­dano straszli­wą śmierć w milio­nach synów i córek. Naprzód na­piętnowano ich szczególnym piętnem. Po­tem zepchnięto do getta wosob­nych dzielni­cach. Potem wywołano do ko­mór gazowych zadając śmierć - tylko za to, że byli dziećmi tego narodu. Mordercy czynili to na naszej ziemi - może po to, aby ją zhańbić. Nie można zhańbić ziemi śmiercią niewinnych ofiar. Przez taką śmierć ziemia staje się świętą relikwią. Lud, który żył z nami przez wiele pokoleń, pozostał z nami po tej straszliwej śmierci milio­nów swych synów i córek. Wspólnie czekamy Dnia Sądu i Zmartwychwsta­nia".[34]

We wszystkich tych tekstach podkreślano braterstwo między dwoma narodami i religiami, wzywano do pełnego wzajemnego szacunku i wrażliwości dla cierpienia innych. Tego wyrazem jest także modlitwa Jana Pawła II za naród żydowski z Umschlagplatzu w Warszawie 11.06.1999 r.:

„... Wysłuchaj naszych modlitw, jakie zanosimy za naród żydowski, który - ze względu na swoich przodków - jest Tobie nadal bardzo drogi. ... Wspieraj go, aby doznawał szacunku i miłości ze strony tych, którzy jeszcze nie rozumieją wielkości doznanych przez niego cierpień, oraz tych, którzy solidarnie, w poczuciu wzajemnej troski, wspólnie odczuwają ból zadanych mu ran. Pamiętaj o nowych pokoleniach, o młodzieży i dzieciach, aby niezmiennie wierne Tobie trwały w tym, co stanowi szczególną tajemnicę ich powołania. ...”[35]

Edyta Stein

W ten proces, który był też pytaniem o katolicką tożsamość w obliczu Auschwitz, wpisuje się Edyta Stein, Siostra Benedykta od Krzyża, którą Jan Paweł II beatifikował w 1987 r., kanonizował w 1998 r. i w 1999 r. ogłosił Współpatronką Europy. Pochodząca z niemieckiej żydowskiej rodziny, wybitna filozof, społecznie zaangażowana, wstąpiła do kościoła i później do Karmelu, została zamordowana w w trakcie Holocaustu w Auschwitz z powodu jej pochodzenia.

Co oznacza, że Edyta Stein została współpatronką Europy: Kiedy katolicy pytają o swoją rolę w Europie, mają pytać swoich Patronów o orientację. Mają więc także pytać Edytę Stein, która im przypomni o Auschwitz.

Już podczas kanonizacji Papież powiedział: „Gdy będziemy odtąd obchodzić co roku wspomnienie nowej świętej, musimy także pamiętać o Szoa, straszliwym planie wyniszczenia całego narodu, którego ofiarą padły miliony naszych żydowskich braci i sióstr. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad nimi i niech ich obdarzy pokojem.”[36]

Nie chodzi więc o „chrystianizację pamięci o Auschwitz”, w której nie ma szacunku dla nieochrzonych Żydów, jak często podejrzewano. Ale chodzi o szacunek dla żydowskich ofiar z perspektywy chrześcijańskiej  wiary, nadziei i miłości.

W 1933 r. Edyta Stein wstąpiła do Karmelu w Kolonii, gdzie przyjmuje imię zakonne Teresa Benedykta od Krzyża. W 1938 r. pisała w liście: „Muszę Matce powiedzieć, że moje imię zakonne wniosłam już do postulatu [1933]. Otrzymałam dokładnie takie, o jakie prosiłam. Przez Krzyż rozumiałam cierpienia Ludu Bożego, które się wówczas zaczęły. Uważałam, że ci, którzy rozumieją, iż to jest Krzyż Chrystusowy, w imię reszty winni wziąć go na siebie. Dziś [1938] wiem o wiele lepiej, co to znaczy być poślubioną Bogu w znaku Krzyża. Jednakże w całej pełni nie zgłębi się tego, gdyż jest to tajemnicą.”[37]

Gdy Papież w 1999 r. ogłaszał Edytę Stein Współpatronką Europy, napisał: „Jej krzyk łączy się z krzykiem wszystkich ofiar tej straszliwej tragedii, ale zarazem jest zjednoczony z krzykiem Chrystusa, który nadał ludzkiemu cierpieniu tajemniczą i trwałą owocność. Wizerunek jej świętości pozostanie na zawsze związany z dramatem jej męczeńskiej śmierci, którą poniosła wraz z wieloma innymi. Trwa też jako zwiastowanie Ewangelii krzyża. […] Ogłosić św. Edytę Stein Współpatronką Europy znaczy wznieść nad starym kontynentem sztandar szacunku, tolerancji i otwartości, wzywający wszystkich ludzi, aby się wzajemnie rozumieli i akceptowali, niezależnie od różnic etnicznych, kulturowych i religijnych, oraz by starali się budować społeczeństwo prawdziwie braterskie”.[38]

Rachunek sumienia

Jednak nie chodziło tylko o braterstwo we wspólnym losie i wzajemny szacunek. W trudnym dialogu chrześcijańsko-żydowskim powracał nieustannie temat winy chrześcijan, która ma swoje korzenie w chrześcijańskiej antyżydowskiej tradycji i która poprzez to pośrednio jest współodpowiedzialna za tragedię, która prowadziła do zagłady.

Kiedy w 1995 r. z okazji 50-lecia wyzwolenia obozu Auschwitz, powstał plan opublikowania z tej okazji wspólnego listu duszpasterskiego Episkopatów Niemieckiego i Polskiego, nie udało się. Powstały dwa listy, ponieważ nie chciano wywołać wrażenia, że Niemcy i Polacy są wobec Auschwitz w podobnej roli, aby prosić Żydów o przebaczenie. Słusznie, ponieważ Polacy byli ofiarami, a nie sprawcami Auschwitz.

Jednak bez rachunku sumienia nie da się odpowiednio odpowiedzieć na wyzwanie Auschwitz. Już w 1979 r. Papież powiedział w Birkenau: „Oświęcim jest rozrachunkiem z sumieniem ludzkości”.[39] W 1989 r. z okazji 50-lecia wybuchu II Wojny Światowej napisał, „że ta pamięć morderczej wojny, która miała miejsce na kontynencie o chrześcijańskiej tradycji, wymaga od nas katolików rachunku sumienia o stanie ewangelizacji Europy”.[40]

W 1994 r. w liście apostolskim Tertio Millennio Adveniente, Papież wzywał kościół do rachunku sumienia, pokuty i nawrócenia: „Gdy zatem zbliża się ku końcowi drugie tysiąclecie chrześcijaństwa, jest rzeczą słuszną, aby Kościół w sposób bardziej świadomy wziął na siebie ciężar grzechu swoich synów, pamiętając o wszystkich tych sytuacjach z przeszłości, w których oddalili się oni od ducha Chrystusa i od Jego Ewangelii i zamiast dać świadectwo życia inspirowanego wartościami wiary ukazali światu przykłady myślenia i działania, będące w istocie źródłem antyświadectwa i zgorszenia.[41]

W 1998 r. Watykan opublikował dokument „Pamiętamy: Refleksja nad Szoah”, do którego Jan Paweł II dodał swoje słowo wstępne, w którym pisał:

"Przy wielu okazjach mojego pontyfikatu z głębokim bólem przywoływałem cierpienia narodu żydowskiego podczas II Wojny Światowej. Zbrodnia, znana jako Szoah, pozostaje nie dającą się zatrzeć plamą w historii kończącego się stulecia. Przygotowując się do rozpoczęcia trzeciego tysiąclecia chrześci­jaństwa, Kościół jest świadomy, że radość Jubileuszu jest nade wszystko radością opartą na przebaczeniu grzechów i pojednaniu z Bogiem i z bliźnimi. Dlatego Kościół zachęca swoich synów i córki, by oczyszczali swoje serca przez pokutę za błędy przeszłości i niewierności. Kościółwzywa chrześ­cijan, by pokornie stanęli przed Panem i dokonali rachunku sumienia z win, jakie ponoszą za zło obecne w naszych czasach"[42].

W roku jubileuszowym 2000 w Wielkim Poście odprawiano w Bazylice Piotrowej w Rzymie ważną liturgię pokutną. Papież Jan Paweł II modlił się wtedy m.in. słowami, które później podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej złożył jako swoją modlitwę spisaną na kartce, w szczeliny Ściany Zachodniej byłej Świątyni w Jerozolimie:

Boże naszych ojców,

który wybrałeś Abrahama i jego potomstwo,

aby Twoje imię zostało zaniesione narodom:

bolejemy głęboko nad postępowaniem tych,

którzy w ciągu dziejów przysporzyli cierpień

tym Twoim synom,

a prosząc Cię o przebaczenie

pragniemy tworzyć trwałą więź

prawdziwego braterstwa

z ludem przymierza.

A w Yad Vashem, jerozolimskim miejscu pamięci o Szoah, powiedział:

Jako Biskup Rzymu i Następca Apostoła Piotra zapewniam naród żydowski, że Kościół katolicki, kierując się ewangeliczną zasadą prawdy i miłości, a nie żadnymi względami politycznymi, głęboko ubolewa z powodu nienawiści, prześladowań i przejawów antysemityzmu, jakie kiedykolwiek i gdziekolwiek spotkały Żydów ze strony chrześcijan. Kościół odrzuca rasizm w jakiejkolwiek formie jako przekreślenie obrazu Stwórcy wpisanego w każdą ludzką istotę. W tym uroczystym miejscu pamięci modlę się żarliwie, aby nasz smutek z powodu tragedii, jakiej zaznał naród żydowski w dwudziestym stuleciu, doprowadził do ukształtowania nowej relacji między chrześcijanami a Żydami. Budujmy nową przyszłość, w której chrześcijanie nie będą już żywić uczuć antyżydowskich ani Żydzi uczuć antychrześcijańskich, ale raczej zapanuje wzajemny szacunek, jaki przystoi tym, którzy czczą jednego Stwórcę i Pana oraz odwołują się do Abrahama, jako naszego wspólnego ojca w wierze.”[43]

Boże Miłosierdzie

Opaczność chciała, że niedaleko Oświęcimia, z krakowskich Łagiewnik z inicjatywy św. siostry Faustyny orędzie o Bożym Miłosierdziu zaczęło promieniować na cały świat. Boże Miłosierdzie też jest odpowiedzią na Auschwitz.

W 2002 r. podczas swojej ostatniej pielgrzymki do Polski, Papież Jan Paweł II konsekrował tu nową bazylikę Bożego Miłosierdzia i zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu. W homilii powiedział:

Chcemy wyznać, że nie ma dla człowieka innego źródła nadziei, jak miłosierdzie Boga. [...] Z jednej strony Duch Święty pozwala nam przez Krzyż Chrystusa poznać grzech, każdy grzech, w pełnej skali zła, jakie w sobie zawiera. Z drugiej strony, przez Krzyż Chrystusa Duch Święty pozwala nam zobaczyć grzech w świetle mysterium pietatis, czyli miłosiernej, przebaczającej miłości Boga. [...] Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia! Na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść i chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, które koi ludzkie umysły i serca i rodzi pokój. [...] Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! [...] Bądźcie świadkami miłosierdzia!”[44]

Po mszy dodał jeszcze poruszające słowa: „Na koniec tej uroczystej liturgii pragnę powiedzieć, że wiele moich osobistych wspomnień wiąże się z tym miejscem. Przychodziłem tutaj zwłaszcza w czasie okupacji, gdy pracowałem w pobliskim Solvayu [...] przychodząc w drewnianych butach. Takie się wtedy nosiło. Jak można było sobie wyobrazić, że ten człowiek w drewniakach kiedyś będzie konsekrował bazylikę Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach.”[45]

Zakończenie

Pamięć o Auschwitz jest bolesną raną i nią jeszcze pozostaje na długie lata.  Aby ta rana nie zniszczyła naszej wiary w ludzi i w Boga trzeba było znaleźć drogi do zaufania, pojednania i wspólnej odpowiedzialność dla przyszłości. Udało się. Była to trudna droga. Ale właśnie siła wiary w godność każdego człowieka, zaufanie do Bożej wierności przymierzu i Bożego miłosierdzia oraz odwaga, aby zło dobrem zwyciężyć torowały trudne drogi. Kluczowy był tu wyjątkowy wkład świętego Papieża Jana Pawła II.



[23] Por. Piotr Forecki, Od Shoah do strachu. Spory o polsko-żydowską przeszłość i pamięć w debatach publicznych, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2010, s. 186.

[24] Por. Żydzi i judaizm w nauczaniu Jana Pawła II. Zebrał i oprac. Ks. Waldemar Chrostowski. Warszawa 2005. Ks. Wojciech Szukalski, Uniwersalne przesłanie wynikające z nauczania Jana Pawła II o Szoah. W: Dialog u progu Auschwitz. Tom 2, Perspektywy teologii po Auschwitz. Kraków-Oświęcim-Lublin 2010, s. 147-205.

[25] Por. Sobór Watykański II. Konstytucje, Dekrety, Deklaracje, Nostra aetate, 4, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań, s.336.

[26] W Auschwitz – Birkenau zostało zamordowanych około miliona Żydów, 75 tysięcy Polaków, 21 tysięcy Cyganów, 15 tysięcy radzieckich jeńców wojennych i innych. Więcej na temat liczby ofiar można znaleźć pod http://pl.auschwitz.org/h/.  oraz  M. Kucia, Auschwitz jako fakt społeczny, Universitas, Kraków 2005, s. 199.

[27] Auschwitz. Konflikty i dialog, pod red. Ks. Marka Głowni oraz Stefana Wilkanowicza, Krakowska Fundacja Centrum Informacji, Spotkań, Dialogu, Wychowania i Modlitwy oraz Wydawnictwo św. Stanisława, Kraków 1988, s.177.

[29] Dziś „Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu”, patrz www.cdim.pl.

[30] Z przemówienia Jana Pawła II w Mauthausen, Austria, 24.06.1988 r. W: „Auschwitz. Konflikty i dialog”, s. 182.

[31] Por. Rz 4, 12.

[32]Jan Paweł II, Homilia na terenie byłego obozu koncentracyjnego Oświęcim – Brzezinka, 7.06.1979 r. w: Żydzi i judaizm w dokumentach Kościoła i nauczaniu Jana Pawła II, s. 99.

[33] Żydzi i judaizm w dokumentach Kościoła i nauczaniu Jana Paweł II (1965-1989), zebrali i opracowali ks. Waldemar Chrostowski, ks. Ryszard Rubinkiewicz SDB, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1990, s. 198.

[34]  ZNAK 490, Kraków 1996, s. 61.

[35] Weksler – Waszkinel, Romuald Jakub, Zgłębiając tajemnicę Kościoła, Wydawnictwo WAM, Kraków 2003, s. 35.

[36] Homilia Jana Pawła II wygłoszona podczas Mszy św. kanonizacyjnej Edyty Stein, 11.10.1998, [dostęp: 201-07-10], http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/homilie/msza_kanon_11101998.html.

[37] [37] List z 9.12.1938. [w:] Św. Teresa Benedykta od Krzyża Edyta Stein, Autoportret w listów (1933-1942). Kraków 2003, nr 580, s. 471.

[38] Jan Paweł II - List Apostolski Motu Proprio ogłaszający św. Brygidę Szwedzką, św. Katarzynę ze Sieny i św. Teresę Benedyktę od Krzyża współpatronkami Europy. Rzym, 1 października 1999. [dostęp: 2014 -07-10], http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/motu/patronki_europy.html .

[39] Jan Paweł II, Homilia na terenie byłego obozu koncentracyjnego Oświęcim – Brzezinka, 7.06.1979 r. w: Żydzi i judaizm w dokumentach Kościoła i nauczaniu Jana Pawła II, s. 99.

[40] Jan Paweł II, List Apostolski  z okazji pięćdziesiątej rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Rzym, 27 sierpnia 1989r., nr. 12. [dostęp 2014-07-08] http://chomikuj.pl/NNnetka/religia/Jan+Pawe*c5*82+II-+adhortacje*2c+listy/LIST+50+rocznica+II+wojny,33507165.doc ].

[41] Jan Paweł II, List Apostolski Tertio Millennio Adveniente, [dostęp 2014-07-10], http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/tertio.html.

[42] Weksler – Waszkinel, Romuald Jakub, Zgłębiając tajemnicę Kościoła, s. 346.

[43] Przemówienie Jana Pawła II w trakcie wizyty w Yad Vashem 23.03.2000 Weksler – Waszkinel, Romuald Jakub, Zgłębiając tajemnicę Kościoła, s. 384.

 

Kontakt


Krakowska Fundacja
Centrum Dialogu i Modlitwy
w Oświęcimiu
ul. M. Kolbego 1, 32-602 Oświęcim

tel.: +48 (33) 843 10 00
tel.: +48 (33) 843 08 88
fax: +48 (33) 843 10 01

Dział Edukacyjny: education@cdim.pl
Recepcja: reception@cdim.pl

GPS: 50.023625°N, 19.19856°E

Facebook

Realizacja: Wdesk
2017 © Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu Polityka cookies
zamknij
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies