Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu

Listy od byłych więźniów 2

  • DRODZY ŚWIADKOWIE CZASU, BYLI WIĘŹNIOWIE OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH !

     

     

    t221d

     

    Oświęcim, 18.01.2005

    Drodzy Świadkowie Czasu,

     

    byli Więźniowie obozów koncentracyjnych!

     

    Zbliża się dzień obchodów 60-tej rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

     

    W związku z tym najważniejszymi osobami, z naszego punktu widzenia , jesteście Wy, byli Więźniowie, oraz młodzież – Świadkowie przeszłości i twórcy przyszłości.

     

    Dlatego zrodził się w nas – pracownikach Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu oraz Maximilian-Kolbe-Werk we Freiburgu – pomysł nawiązania kontaktu między Wami a młodzieżą.

     

    Polska młodzież z Oświęcimia, która spotyka się regularnie w Centrum Dialogu i Modlitwy, oraz młodzież niemiecka, która spędziła kilka dni „u progu Auschwitz” lub brała udział w sp otkaniach z byłymi więźniami w Niemczech, postanowiła napisać do Państwa o swoich doświadczeniach, prosząc Was o odpowiedź.

     

    W wielu listach młodzież wyraża swą ogromna wdzięczność z powodu spotkań w Niemczech oraz pobytu w Muzeum w Oświęcimiu i opisuje swoje głębokie wrażenie, smutek oraz współczucie, które z nich wynieśli, ale również poczucie odpowiedzialności w przekazywaniu dalej swej wiedzy. Aby przybliżyć Państwu treść listów młodzieży dołączamy poniżej ich streszczenie.

     

    Młodzież zajmuje również sprawa, w której proszą Państwa o pomoc. Nadejdzie czas, kiedy niestety Was zabraknie...., lecz Wasze przesłanie musi być przekazane nastętnym pokoleniom. Wielu młodych ludzi chętnie przyjęłoby na siebie to zadanie. Pytają zatem w jaki sposób mogliby uczynić to najlepiej.

     

    Paweł z Oświęcimia przedstawia to w ten sposób:

     

    „W związku ze zbliżającą się 60.rocznicą wyzwolenia obozu i miasta Oświęcim pragnę w imieniu moich koleżanek i kolegów oraz swoim wyrazić nasz szacunek i wdzięczność dla Was. Doceniamy Waszą siłę i odwagę w dawaniu świadectwa o oświęcimskiej martyrologii wielu narodów. Mamy nadzieję, że świat wreszcie usłyszy Wasze wołanie o zerwanie z nienawiścią i poszanowanie godności i prawa do życia każdego człowieka. Także my, ludzie młodzi, chcemy wesprzeć Was w tym dziele pokoju. Dlatego prosimy Was, abyście przekazali w nasze ręce Wasze przesłanie do świata, a my ze wszystkich sił postaramy się je głosić i dbać o to, by nie zostało zapomniane, bo przecież „narody tracąc pamięć, tracą życie”

     

    Z kolej uczennice z Mainz proszą:

     

    „Cieszyłybyśmy się bardzo, gdybyście mogli spisać jeszcze raz to, co Wszym zdaniem jest orędziem dla młodych ludzi. Co powinniśy przekazać naszym dzieciom i innym ludziom jako naukę wyciągniętą z doświadczeń Waszego życia?”

     

    Proszą Państwa o pewnego rodzaju „Testament”, który stałby się dla nich wskazówką na przyszłość.

     

    Serdecznie prosimy o znalezienie chwili czasu na odpowiedź młodzieży i pośrednio nam.

     

    Jeżeli znają Państwo Świadków, do których nie dotarliśmy, prosimy o przekazanie im niniejszego pisma z serdecznym zaproszeniem do udziału w tym przedsięwzięciu.

     

    Bardzo prosimy o przesłanie odpowiedzi na adres Centrum Dialogi i Modlitwy w Oświęcimiu. Kopię otrzyma Maximilian-Kolbe –Werk oraz oczywiście młodzież.

     

    Około 100 osobowa grupa młodzieży z Oświęcimia bedzie uczestniczyła w Światowych Dniach Młodzieży z Papieżem, organizowanych w 2005 roku w Kolonii. Być może uda nam się przekazać orędzie od Świadków skierowane do młodzieży, które przekazane zostałoby przez młodzież z Oświęcimia dla młodzieży świata.

     

    Również na naszej stronie internetowej Centrum Dialogu i Modlitwy chcemy zamieścić niektóre listy, może powstanie jakaś mała broszura...

     

    Serdecznie pozdrawiamy

     

     

    Ks. Manfred Deselaers
    Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu
    ul. M. Kolbego 1
    PL 32 602 Oświęcim
    tel. +48 (33) 8431000
    fax +48 (33) 8431001
    e-mail: biuro@centrum-dialogu.oswiecim.pl

    Wolfgang Gerstner
    Maximilian - Kolbe - Werk e. V.
    Karlstraße 40
    D 79104 Freiburg
    Tel. +49 (761) 200-348
    Fax +49 (761) 200-596
    Email: info@maximilian-kolbe-werk.de

     

    Aneks

     

    Aby przybliżyć Państwu treść i intencję listów, składamy na Wasze ręce niniejsze streszczenie będące w większej części fragmentami cytatów, tak aby oddać bezpośrednio głos młodzieży:

     

    „Pierwszego dnia zwiedziliśmy obóz w Brzezince. Napięcie i atmosfera tego miejsca utrwaliły nam się na długo w pamięci.Zniszczone krematoria emanowały zbrodniami tamtych lat. Oniemieli staliśmy przed nimi i nie mogliśmy uwierzyć w to, co się tu stało.” (Pfeiffer z Hollabrunn w Austrii)

     

    Głęboko poruszeni poszczególnymi losami Świadków, po spotkaniach z Nimi, stwierdzają, że dowiedzieli się rzeczy, „o których nie można przeczytać w żadnym podręczniku” (Nicole Zach, Daniela Lazenhofer, Sylwia Rapp z Hollabrunn).

     

    „Spotkania z byłymi więźniami: p. Haliną Birenbaum oraz p. Smoleniem sprawiły, iż po raz pierwszy wyobraziłam sobie jak naprawdę ciężkie warunki panowały w obozie. Jak każdy kolejny dzień przynosił strach, ból i cierpienie. Po raz pierwszy dotarło do mnie jak naprawdę straszne było to ‘życie’. Nigdy wcześniej nie odczuwałam tego tak głęboko” (Ewelina Matyjasik z Oświęcimia).

     

    Nie tylko wrażenia z obozu czy opowieści o osobistym cierpieniu wstrząsnęły młodymi ludźmi, ale dalece więcej odczuli Waszą wolę, siłę i umiłowanie życia, które tylko Ci, co przeżyli, są w stanie przekazać, jak opisuje to po spotkaniu z Panem Henrykiem Mandelbaumem Anna Wonsack:

     

    „Jak ktoś, kto część swego życia musiał spędzić w tym miejscu, kto ciągle przypomina sobie te zbrodnie ... może być tak pełen ciepła? [...] Kiedy wieczorem siedzieliśmy razem z Nim, przez cały czas promieniał. Cieszył się, że młodzież wykazuje zainteresowanie i chce uniknąć zapomnienia. Pożegnał nas słowami: ‘Żyjcie własnym życiem – więcej nic!!!’”(Anna Wonsack z Hünfelden w Niemczech).

     

    Ewelina pisze: „Dziękuję Wam drodzy Świadkowie czasu za to, że swymi opowieściami pomagacie nam poznać prawdę; za to, że pomagacie nam kształtować swój charakter.” (E. Matyjasik z Oświęcimia).

     

    Niemieccy uczniowie piszą: „Jesteśmy w pełni świadomi, że tego cierpienia przyspożyli Wam Niemcy”. (Frauke Brünning, Mirjam Laux z Hadamar w Niemczech). Mają poczucie przynależności do narodu, z którego wywodzili się zbrodniarze, „mamy jednak nadzieję, że dacie szansę naszemu pokoleniu, która nie zaprzecza zbrodniom a ocenia je jak najsurowiej, i że nie będziemy obciażeni winą naszych przodków” (jak wyżej). Po części są również zdania, że „w niemieckich szkołach zbyt mało rozmawia się na temat narodowosocjalistycznej przeszłości i tym ważniejsze są bezpośrednie konfrontacje z nią poprzez świadectwa Więźniów oraz odwiedzanie miejsc pamięci” (Katarina Hartwig i Anja Lindig z Jeny w Niemczech).

     

    Wrażenia wyniesione z pobytu w Muzeum oraz ze spotkań ze Świadkami będą im towarzyszyć na długo wskazując jaką przyszłość mogą stworzyć:

     

    „Ogromne wrażenie wywarło na nas i zarazem zawstydziło to, że Ci Świadkowie z taką siłą, otwartością i bez żalu opowiadali nam, Niemcom, o swoim nieszczęściu. Ich siła oraz wola pojednania wskazała nam, że jako ich następcy ponosimy odpowiedzialność za przekazanie ich przesłania, i zarówno my jak i inni pragniemy pamiętać o ty co się wydarzyło” (Mirjam, Martina i Maria z Großkrotzenburg w Niemczech).

     

    Niektórzy młodzi ludzie wyrażaja to jeszcze wyraźniej:

     

    „Wszystkie jesteśmy zdania, że przekaz o tych zbrodniach i bestialstwie nie powinien pójść w zapomnienie. Cenimy oraz podziwiamy bardzo, że są ludzie, którzy pomimo cierpienia, jakie musieli znieść, są gotowi, aby o tym wciąż i wciąż opowiadać., przestrzegając ludzkość, by w przyszłości uniknęła podobnych katastrof” (Verena Muckenhuber, Ines Beer, Andrea Hagendorfer z Hollabrunn w Austrii).

     

    Często przekazują swoje wrażenia innym, jak miało to miejsce w przypadku zaangażowanej grupy z Mönschengladbach, która po pobycie w Oświęcimiu przygotowała wystawę fotograficzną, którą zaprezentowała w szkołach i budynkach użyteczności publicznej (Nadine Brothagen, Juliane Noack itd. z Mönchengladbach w Niemczech).

     

    Obok tych doświadczeń kierują również cały szereg pytań do Państwa, z których część wymieniamy:

     

    „Po obejrzeniu tych wszystkich miejsc i spotkaniach ze Świadkami, mogę zadać sobie tylko jedno pytanie: dlaczego to się stało? Czy komuś była potrzebna śmierć kilku tysięcy ludzi? „ (Michał Chrzan z Oświęcimia). „Mimo naszej wizyty w Auschwitz trudno nam sobie wyobrazić, co się wówczas wydarzyło. Wciąż się pytamy, jak człowiek mógł zrobić coś takiego drugiemu człowiekowi...”. (Pfeiffer z Hollebrunn w Austrii).

     

    „Chcielibyśmy się dowiedzieć, co dodawało Wam siły w przeżyciu obozu koncentracyjnego ?” (Katarina Groiss, Daniela Lazenhofer, Sylwia Rapp z Hollabrunn w Austrii).

     

    „Czy wierzyliście, że będziecie kiedyś znów żyć na wolności i jak zareagowaliście na wyzwolenie?”. (Katarina Hartwig und Anja Lindig z Jeny w Niemczech).

     

    „Interesowałoby mnie jaki stosunek do Boga mają ci, którzy przezyli. Czy mają żal do Boga? „Dlaczego do tego dopuściłeś?” Czy też wiara jest podporą, fundamentam, na którym można budować dalsze życie po tych okropnych dniach w Auschwitz?” (Anna Wonsack z Hünfelden z Niemiec).

     

    „Dlaczego tak wielu ‘religijnych’ ludzi zostało omamionych złudną wizją lepszego świata ‘lepszej rasy’? Dlaczego nikt nie zareagował, a jeśli już to dlaczego podobnie jak Hitler nie porwał za sobą tłumów? Dlaczego tylu ludzi musiało stracić dom, rodzinę, a nawet życie? Przecież tym złym ludziom nic na dłużej to nie dało, nie stali się piękni, młodzi, nieśmiertelni. A wręcz przeciwnie przegrali swe życie, nie zyskując nic w zamian” (Ewelina Matyjasik z Oświęcimia).

     

    „Skąd czerpaliście siłę do dalszego życia z Waszymi wpomnieniami?” (Katrin Groiss, Daniela Lazenhofer, Sylwia Rapp z Hollabrunn).

     

    „Jak wiele czasu musiało upłynąć, zanim byliście w stanie opowiadać o swoich przeżyciach?” (Nicole Zach, Natalya Vonić, Daniela Eder z Hollabrunn)

     

    „Czy odczuwacie nienawiść do sprawców?” (Pfeiffer z Hollabrunn)

     

    „Jak ocenialiście ówczesne zachowanie SS-mannów? Czy dziś sądzicie inaczej?” (Angela Hartwig z Jeny)

     

    „Czy nienawidziliście później Niemców?” (Christina Steffen z Montabaur w Niemczech)

     

    Można odczuć, jak bardzo młodym ludziom leży na sercu to, aby dowiedzieć się więcej i ta wiedzę przekazywać dalej: „Dni spędzone na projekcie w Polsce były nam bardzo bliskie i pozwoliły nam inaczej spojrzeć na świat” (Verena Muckenhuber, Ines Beer, Andrea Hagendorfer z Hollabrunn), z tego innego punktu widzenia proszą ci młodzi ludzie: „Co chcielibyście Państwo nam przekazać na naszą własną drogę?” (Jelena Bublov, Astrid Prokop, Mannela Mayer z Hollabrunn). Szczególnie przy tym ważne jest: „aby poznać Państwa zdanie na temat, w jaki sposób można zapobiec powtórzeniu się tego wycinka naszej historii... Jakie sensowne możliwości i metody proponowalibyście dla skutecznego objaśnienia tego co się stało następnym generacjom? (Katarina Harting i Anja Lindig z Jeny w Niemczech).

     

    Dwie uczennice z Hadamar formułują to następująco: „Te wspomnienia wydają nam się straszne, ale mamy świadomość, że jest to prawdą i spróbujemy, tą prawdę o okrucieństwach Auschwitz przekazać dalej. Mamy nadzieję, że będziemy Państwa wspierać w tym zadaniu i chcemy to czynić w ramach naszych możliwości. Czujemy się z Państwem i z tym co Państwo musieli przeżyć w szczególny sposób związani, ponieważ jesteśmy Niemcami, i mamy nadzieję, że nie stanowi to dla Was problemu. Będziemy próbować przekazywać nasze przeżycia dalej i motywować, szczególnie młodzież, do zajmowania się tematyką Auschwitz” (Frauke Bünning, Mirjam Laux z Hadamar w Niemczech).

  • Dla wszystkich którzy niewyobrażalnie cierpieli

    Dla wszystkich, którzy niewyobrażalnie cierpieli




    Jesteśmy tu


    Żyjemy tu


    Myślimy tu


    Uczymy się tu


    Tu próbujemy


    Zrozumieć


    Zrozumieć co to znaczy


    Zrozumieć co się wydarzyło


    Zrozumieć jak do czegoś takiego


    Można być zdolnym


    Zdolnym do dręczenia


    Zdolnym do torturowania


    Zdolnym do pogardy w


    Okrutny sposób


    Sposób, który wyżera wnętrze


    Sposób, który pozwala cierpieć do


    Granic


    Granic, które wytyczają śmierć




    Żywi - czy już umarli?


    Uczniowie Akademii Handlowej z Hollabrunn w Austrii





  • Paweł Baścik, Oświęcim, Polska

    Szanowni Byli Więźniowie KL Auschwitz-Birkenau!


    Od września uczestniczę w projekcie „Miejsce zamieszkania Oświęcim", organizowanym przez Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu. Jego celem jest przybliżenie młodzieży historii tego miasta ze szczególnym uwzględnieniem jej tragicznych kart przypadających na okres II wojny światowej oraz przygotowanie do dialogu z innymi kulturami, religiami i narodami. Projekt składa się z pięciu bloków tematycznych. W ramach pierwszego z nich „Auschwitz - historia i symbolika", zwiedzaliśmy teren byłego obozu macierzystego Auschwitz I oraz Birkenau. Spotkaliśmy się też ze świadkami tamtych czasów, panem Kazimierzem Smoleniem i pania Halina Birenbaum.


    W związku ze zbliżającą się 60.rocznicą wyzwolenia obozu i miasta Oświęcim pragnę w imieniu moich koleżanek i kolegów oraz swoim wyrazić nasz szacunek i wdzięczność dla Was. Doceniamy Waszą siłę i odwagę w dawaniu świadectwa o oświęcimskiej martyrologii wielu narodów. Mamy nadzieję, że świat wreszcie usłyszy Wasze wołanie o zerwanie z nienawiścią i poszanowanie godności i prawa do życia każdego człowieka.


    Także my, ludzie młodzi, chcemy wesprzeć Was w tym dziele pokoju. Dlatego prosimy Was, abyscie przekazali w nasze ręce Wasze przesłanie do świata, a my ze wszystkich sił postaramy się je głosić i dbać o to, by nie zostało zapomniane, bo przecież „narody tracąc pamięć, tracą życie".


    Paweł Baścik


  • Ewelina Matyjasik, Oświęcim, Polska

    Bieruń, 28.12.2004

     

    Drodzy byli więźniowie!

     

    Na wstępie mojego listu pragnę się króciutko przedstawić. Nazywam się Matyjasik Ewelina, mam 17 lat i mieszkam w malutkim miasteczku: Bieruniu, leżącym tuz obok Oświęcimia. Jestem normalną, nieco zwariowaną nastolatką, która pragnie odnaleźć swoje miejsce w świecie i swoją życiową drogę.

     

    Zacznę może od tego, jak dowiedziałam się o obozie, kto mi o tym powiedział. Otóż cofnąć się muszę wstecz o ponad 10 lat. Przed laty otwarty był wiadukt łączący Babice z Oświęcimiem, jednak do ubiegłego roku trwały prace remontowe na tym obiekcie. Dlatego też, gdy byłam mała i z rodzicami jeździliśmy do Oświęcimia przejeżdżaliśmy obok terenu Muzeum Auschwitz-Birkenau.

     

    Pierwszy raz, gdy jechaliśmy obok pomyslałam sobie (jako malutkie wtenczas dziecko), że są to kominy na polu namiotowym. Jednak moi madrzy rodzice wyjaśnili mi czego to są pozostałości.

     

    Ilekroć od tej pory przejeżdżam obok Birkenau zadawałam sobie pytanie: Jak to się mogło stać? Jednak nie miałam wtedy takiej świadomości, aby wszystko to zrozumieć.

     

    Później w ciągu mojego krótkiego życia kilkakrotnie miałam okazję znaleźć się na terenie byłego obozu macierzystego, jednak „zwiedzanie” tego miejsca nie dało mi ostatecznych odpowiedzi.

     

    Od poczatku tego roku szkolnego, tj. od września roku 2004 mam zaszczyt uczęszczać na spotkania młodzieży do Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu. Na spotkaniach tych (prowadzonych przez p. Sylwię Stańską i ks. Manfreda Deselaersa) poruszane są bardzo ważne tematy, które pomagają nam młodym ludziom zrozumieć przeszłość i uporządkować teraźniejszość. Ogólnym celem projektu :”Miejsce zamieszkania Oświęcim” jest zapoznanie się młodzieży z historią miasta ze szczególnym uwzględnieniem II wojny światowej oraz przygotowanie nas do dialogu międzykulturowego, międzyreligijnego i międzynarodowego.

     

    Pierwszym blokiem tematycznym (spośród pięciu) był „Auschwitz-historia i symbolika”, który ukończyliśmy na początku listopada.

     

    Właśnie podczas trwania tego bloku zaczęłam rozumieć pewne rzeczy. Spotkania z byłymi więźniami: p.Haliną Birenbaum oraz p.Smoleniem sprawiły, iż po raz pierwszy wyobraziłam sobie jak naprawdę ciężkie warunki panowały w obozie. Jak każdy kolejny dzień przynosił strach, ból i cierpienie. Po raz pierwszy dotarło do mnie jak naprawdę straszne było to „życie”. Nigdy wcześniej nie odczuwałam tego tak głęboko. Jak dla wielu cierpienie ogółu, śmierć ogromnej ilości osób była dla mnie straszna, ale wstrząsająca i najbardziej bolesna była dla mnie śmierć jednostki. Najlepiej można to zauważyć, gdy umiera ktoś nam bliski.

     

    Właśnie dzięki p.Birenbaum i p.Smoleniowi oraz rozlicznym spotkaniom na terenie byłego Auschwitz I oraz Auschwitz-Birkenau zaczęłam zastanawiać się dlaczego i jak do tego doszło. Dlaczego tak wielu „religijnych” ludzi zostało omamionych złudną wizją lepszego świata „lepszej rasy” ? Dlaczego nikt nie zareagował, a jeśli już to dlaczego podobnie jak Hitler nie porwał za sobą tłumów? Dlaczego tylu ludzi musiało stracić dom, rodzinę, a nawet życie? Przecież tym złym ludziom nic na dłużej to nie dało, nie stali się piękni, młodzi, nieśmiertelni. A wręcz przeciwnie przegrali swe życie, nie zyskując nic w zamian.

     

    Dzieki tym spotkaniom i poszerzeniu swojej wiedzy na temat zagłady wiele zrozumiałam. Dostrzegłam, iż brak miłości w domu czy też nieokazywanie jej sobie może mieć nieodwracalne skutki (tak m.in. było w przypadku komendanta obozu Rudolfa Hößa).

     

    Jednak nadal nie potrafie odpowiedzieć sobie na pytanie jak to możliwe, że „człowiek człowiekowi zgotował ten los”. Nie wiem też czy kiedykolwiek bedę potrafiła to zrozumieć.

     

    Niewiele moge zrobić by historia nie zatoczyła kręgu, postaram się jednak, aby moje dzieci poznały prawdę; postaram się przekazać mą skromną wiedzę innym młodym ludziom, aby i oni mogli budować swą przyszłość znając właściwą drogę. Mam nadzieję, że chociaż w ten sposób oddam hołd wszystkim ofiarom holocaustu.

     

    Dziękuję wam drodzy świadkowie czasu za to, że swymi opowieściami pomagacie nam poznać prawdę; za to, że pomagacie nam kształtować swój charakter i cieszyć się z tego co daje nam Bóg.

     

    Z poważaniem

     

    Ewelina Matyjasik

  • Anne Wonsack - Huenfelden, Niemcy

    Auschwitz – czerwiec 2004

     

    W czerwcu tego roku byłam – Anne Wonsack - w Auschwitz. Początkowo byłam tylko zdziwiona. Zdziwiona tym, jak mało ma to miejsce wspólnego z tymi strasznymi wydarzeniami, opisami świadków, dokumentacją. To co najpierw zobaczyłam, to kwitnące drzewa oraz łąki pełne kolorowych kwiatów. Całość uzupełniało błękitne niebo i promienie słońca. Stare baraki obozowe wygladały jak zwykłe ceglane domy. Naturalnie irytowł drut kolczasty. Dziwnie, i jakoś jednoczesnie smutno, jaką wszystko obiera drogę. Przed około 60-cioma laty coś się w tym miejscu wydarzyło, czego żaden z nas nie jest w stanie w pełni pojąć, zrozumieć – ja tak to odczuwam. To miejsce cierpienia odziaływuje na nas dziś tak spokojnie, tak przyjaźnie. Właśnie to w pewien sposób złości.

     

    Czy wolno nam dopuścić, aby Auschwitz zostało zapomniane? Nie! Musimy zrobić wszystko w tym kierunku, aby szcególnie ten fragment naszej historii poznać i przekazać dalej!

     

    Jestem bardzo wdzięczna, że mogłam poznać trzy osoby, które przeżyły obóz: Ornę Birnach, Jehudę Bacon i Henryka Mandelbauma. Troje ludzi, którzy jako jedni z nielicznych pośród wielu milionów przeżyli, i których mogłam przeżyć. Fascynujące po prostu, jak wiele radości życia mają te trzy osoby. Dla mnie jest to prawie niewyobrażalne. Jak ktoś, kto część swego życia musiał spędzić w tym miejscu, kto ciągle przypomina sobie zbrodnie, nie jest w stanie uwolnić się od tego fragmentu życia, może być pełen ciepła?

     

    Henryk Mandelbaum objaśnił nam poszczególne etapy pracy w krematorium, które wykonywał. Wyjaśnił cały proces aż po najdrobniejsze i najobrzydliwsze szczegóły (był w Sonderkommando). Kiedy wieczorem siedzieliśmy razem z nim, przez cały czas promieniał. Cieszył się, że młodzież wykazuje zainteresowanie i chce uniknąć zapomnienia. Pożegnał nas słowami: „Żyjcie własnym życiem – więcej nic!!!” Naturalnie było dla niego bardzo istotne, abyśmy dalej przekazali nasze doświadczenia. Mimo to nasze życie postawił na pierwszym planie – mimo, że Niemcy, nasi przodkowie, zniszczyli i zatruli część jego życie. Rzeczywiście nie do uwierzenia!

     

    Można to odczuć przede wszystkim u Jehudy Bacon. Z jednej strony życzenie, mocniej jeszcze – cel, przekazać tak wiele informacji, tak wielu ludziom jak to tylko możliwe. Z drugiej strony pozostali przy życiu! Życie! Smakują swoje życie – takie jest moje odczucie – również wtedy, gdy zderzają się ciągle od nowa ze swą przeszłością. Jednakże, chcą żyć!

     

    Kilka moich pytń. Naród Żydowski jest narodem wybranym przez Boga. Bóg położył swe chroniące dłonie na Izraelitów. Co się stało w 50-tych latach XX-wieku? Nie chcę skupiać się na tym, jak Bóg mógł do czegoś takiego dopuścić. Interesowałoby mnie jaki stosunek do Boga mają ci, którzy przezyli. Czy mają żal do Boga? Dlaczego do tego dopuściłeś? Czy też wiara w Boga jest podporą, fundamentam, na którym można budować dalsze życie po tych okropnych dniach w Auschwitz? Te pytania od dawna mnie zastanawiają. Zwłaszcza w kontekście relacji Żyda do Boga – w której widzi on siebie jako Wybrańca. Oczywiście jest jasne, że kwestia ta ma wiele aspektów. Istotne byłoby jednak dla mnie, gdybym mogła usłyszeć kilka zdań na ten temat. Obok wielu rzeczy, które dla mnie są zupełnie nie do pojęcia i z których wiele zapewne na zawsze takimi pozostanie, jest to, czego chetnie dowiedziałabym się od świadków:

     

    Jak dużą rolę odgrywa Bóg w życiu po Auschwitz?

     

    od Anny Wonsack, Hünfelden
    Uczennica w Lyceum Marienschule Limburg
    urodzona 12.10.1987 w Niemczech.

  • Frauke Buenning und Mirjam Laux, Hadamar, Niemcy

    Niemcy, 13.12.04

     

    Drodzy Nieznajomi, którzy byli w Auschwitz i przeżyli,

     

    piszemy do Was list, ponieważ chcemy podzielić się z Wami naszymi wrażeniami, przemyśleniami oraz prośbami. Byliśmy w czerwcu tego roku z grupą w Auschwitz. Nasza grupa liczyła 15-cie osób z Raum Limburg w Hesji, jak również 11-cioro osób dorosłych. Szczególne w naszej grupie było nie tylko to, że młodzież i dorośli podróżują razem, ale również to, że pieczę nad grupą trzymała, oprócz osoby z Niemiec, Izraelka, Naomi Rozen, co spowodowało, że nasza grupa miała szczególny charakter. Naomi straciła w Auschwitz zarówno swoich dziadków, jak również ich teściów – ludzi, którzy jak wiele innych niewinnych osób starcili tam życie, ale to Wieci niestety aż nazbyt dobrze.Wciąż jesteśmy poruszeni wrażeniem, które z tamtąd wynieśliśmy, jednocześnie mamy świadomość, że nie można tego porównać z tym, co Państwo musieli przeżyć w młodości. Cierpienia tego przyspożyli Wam Niemcy – czego jesteśmy świadomi. Mamy jedanak nadzieję, że dacie szansę naszej generacji, która nie zaprzecza zbrodniom i je jak najsurowiej ocenia , i że nie bedziemy obciążeni winą naszych przodków.

     

    W czasie trwania naszej podróży w tą okrutną przeszłość, której prawdopodobnie nigdy nie będzie można nazwać zamkniętą, poznaliśmy Henryka Mandelbauma, żydowskiego świadka, który za czasów swej młodości zmuszony był pracowć w krematoriu w Brzezince i który swoimi słowami głęboko nas poruszył. Dopiero wówczas uświadomiliśmy sobie wyraźniej, co przeżyli ludzie w tych okrutnych czasach. Tym trudniej było to pojąć, ponieważ to miejsce zrobiło na nas wrażenie bardzo spokojnego i łagodnego. Świeciło słońce i otaczała nas soczysta zieleń. Trudno sobie wyobrazić, że zamordowano tu tyle ludzi i że to miejsce na zawsze pozostanie miejscem grozy. Naturalnie jest oczywiste, że nie pozostanie nam w pamięci jako przyjazna idylla, a wręcz przeciwnie. Jesteśmy świadomi realiów tego miejsca i nie zamykamy na nie oczu. Musiało to być niewyobrażalnie upadlające i przerażające. Wiemy również, że jesteśmy ostatnim pokoleniem, które ma możliwość, nawiązać dialog z ludźmi takimi jak Państwo.

     

    Właśnie dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni Henrykowi Mandelbaumowi oraz Ornie Birnach, którzy na miejscu w Limburgu opowiedzieli nam o swoich osobistych dramatach, i starają się swoje przeżycia przekazać jako ostrzeżenie dla przyszłych pokoleń, aby nigdy nie powtórzyły się podobne okropności. Zapewne również w swojej ojczyźnie szukają dialogu z innymi osobami. Uważamy, że bardzo istotne jest, aby poprzez rozmowę wyrobić sobie realistyczny obraz przeszłości. Dramatu tego miejsca nie wyrazi bowiem liczba ofiar.

     

    Przed 60-ciu laty zostali Państwo oswobodzeni z niewoli, jednakże prawdziwie wolni zapewne nie jesteście po dziś dzień, prawdopodobnie całe życie będziecie prześladowani przez Waszą przeszłość. Mamy nadzieję, że będziecie mieć długo siłę, aby móc opowiadać swoją własną historię, tak aby nigdy nie powstała możliwość przemilczenia tych zbrodni, które prowadziłoby do jej zapomnienia czy zaistnienia sytuacji by jej zaprzeczyć. Dlatego też, aby tego uniknąć, w ramach naszej możliwości, będziemy się starać opowiadać o naszych odczuciach i przeżyciach oraz zmotywować innych, aby zainteresowali się tym tematem.

     

    Przekazywanie tych informacji rozpoczęło się najpierw w małym gronie. Kiedy po powrocie opowiadaliśmy o naszej podróży przyjaciołom i rodzinie, czuliśmy, że czegoś tak potwornego nie można przemilczeć. Oczywiście najpierw sami musieliśmy przemysleć i spróbowac zrozumieć to wszystko, pomimo, że na wiele pytań nie znajdujemy odpowiedzi, tak nierzeczywiste nam się to wydaje. Spostrzegliśmy wówczas, że te spotkania są bardzo owocne i że moglibyśmy dotrzeć do większego kręgu osób. Następstwem tego stała się prezentacja w szkole dla ok. 200 uczniów oraz uczczenie dnia pogromu Żydów 1938 roku w Niemczech.

     

    Przy wszystkich tych okazjach, ludziom, którzy gotowi byli nas słuchać, obok faktów staraliśmy się przekazać jak najwiecej naszych osobistych odczuć. A były one bardzo indywidualne i różne; i tak na przykład niektórych poruszyło zdjęcie wesołych i szczęśliwych dzieci, jeszcze innych para bucików dziecięcych, następny kojarzy Auschwitz z konkretnym wierszem. Byliśmy i jesteśmy jeszcze dziś głęboko poruszeni. W taki sposób przekazaliśmy dalej naszym słuchaczom przy naszych małych przedsięwzięciach oprócz materiału faktograficznego także odczucia z nimi związane. Oczywiście nie da się tego porównać z bezpośrednią Państwa relacją. Te wspomnienia wydają nam się straszne, ale mamy świadomość, że jest to prawdą i spróbujemy, tą prawdę o okrucieństwach Auschwitz przekazać dalej.

     

    Mamy nadzieję, że będziemy Państwa wspierać w tym zadaniu i chcemy to czynić w ramach naszych możliwości. Czujemy się z Państwem i z tym co Państwo musieli przeżyć w szczególny sposób związani, ponieważ jesteśmy Niemcami, i mamy nadzieję, że nie stanowi to dla Was problemu.

     

    Życzylibyśmy sobie, abyście mieli długo siłę, o ile to możliwe, opowiadali wciąż o swoich przeżyciach, aby Wasze wspomnienia o tej strasznej przeszłości były przestrogą dla teraźniejszości i mamy nadzieję, że będa nam drogowskazem ku lepszej i pokojowej dla nas przyszłości.

     

    W tym sensie życzymy Wam wszystkiego dobrego i wielu sukcesów, abyście trafili na ludzi, którzy bedą otwarci na Wasze przesłanie. Również my będziemy próbować przekazywać nasze przeżycia dalej i motywować, szczególnie młodzież, do zajmowania się tematyką Auschwitz.

     

    Frauke Bünning i Mirjam Laux

     

    W imieniu młodzieży, która brała udział w wyjeździe do Auschwitz w 2004 roku z ramienia Młodzieżowego Centrum Edukacyjnego Limburg-Weilburg w kooperacji z towarzystwem na rzecz wspłópracy chrześcijańsko-żydowskiej w Limburg.

     

    Obie urodzone w 1988 i uczennice Liceum Fuerst -Johann-Ludwig w Hadamar

Kontakt


Krakowska Fundacja
Centrum Dialogu i Modlitwy
w Oświęcimiu
ul. M. Kolbego 1, 32-602 Oświęcim

tel.: +48 (33) 843 10 00
tel.: +48 (33) 843 08 88
fax: +48 (33) 843 10 01

Dział Edukacyjny: education@cdim.pl
Recepcja: reception@cdim.pl

GPS: 50.022956°N, 19.19906°E

Facebook

Realizacja: Wdesk
2017 © Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu Polityka cookies
zamknij
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies