Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu

Hanspeter Heinz – Teologiczny dialog miedzy katolikami a Żydami w Niemczech

Strona: 1

Hanspeter Heinz

Ze względu na miłość Boga połączeni

Teologiczny dialog między katolikami a Żydami w Niemczech

 
Od prawie trzydziestu lat przy Centralnym Komitecie Katolików Niemieckich (CKKN) (ZdK – Zentralkomitee der deutschen Katholiken) istnieje koło dyskusyjne „Żydzi i chrześcijanie”, do którego należy obecnie jedenastu żydowskich i siedmiu katolickich członków. Od 1979 roku publikuje ono liczne prace teologiczne, uznane w międzynarodowym gronie specjalistów, a w Niemczech znane szerszemu kręgowi opinii publicznej.

Zanim opiszę fazy i wyniki naszego dialogu, chcę przedstawić CKKN i jego koło dyskusyjne. Od 150 lat w CKKN pracują katolickie organizacje ludzi świeckich, które w całych Niemczech liczą razem pięć milionów członków. Poprzez zabieranie głosu w sprawach dotyczących zasadniczych, aktualnych problemów kościelnych i społecznych biorą udział w kształtowaniu opinii publicznej.
Największą imprezą jest „Dzień Katolików”, na który co dwa lata – na tydzień – przybywa około 100 tys. osób, przede wszystkim młoda generacja. Przyjeżdżają z całego kraju na nabożeństwa, wykłady, koła robocze, manifestacje. W 1970 roku na trewirskim „Dniu Katolików” odbyło się po raz pierwszy koło robocze „Gminy i żydowscy współmieszkańcy”. Została wtedy uchwalona rezolucja dla CKKN, by utworzyć stałą komisję, której zadaniem w przyszłości miało być przygotowywanie na każdy „Dzień Katolików” specjalnego dodatku do programu. Podczas takich dni tysiące katolików i niekatolików pierwszy raz w życiu spotyka Żydów, ich kulturę i świadectwo wiary.
To samo dotyczy podobnej imprezy ewangelickiej, „Dnia Kościoła”. Kiedy podczas pierwszego i jak dotąd jedynego ekumenicznego „Dnia Kościoła” w Niemczech – „Augsburgskiego Spotkania Zielonoświątkowego 1971” – ks. prof. Klaus Hemmerle, ówczesny duchowy kierownik CKKN a późniejszy biskup Akwizgranu, na zlecenie prezydium wyszukiwał żydowskich partnerów dla koła dyskusyjnego, sprawa ruszyła. Wtedy też właśnie zostałem mianowany asystentem kierownika duchowego. Kiedy skontaktowaliśmy się w Augsburgu z profesorem Ernstem Ludwigiem Ehrlichem z Bazylei, ku obustronnemu zdziwieniu okazało się, że wyważamy otwarte drzwi – przyjechał on do Augsburga z tym samym pomysłem. Jeszcze w tym samym roku zostało powołane przez prezydium koło dyskusyjne „Żydzi i chrześcijanie”, któremu przewodniczę od 1974 roku. Początkowe założenie współtworzenia „Dni Katolików” jest aktualne do dziś, zadania koła objęły jednak stopniowo dużo szerszy zakres:
– prawidłowe przedstawianie Żydów i tożsamości żydowskiej w głoszeniu słowa Bożego, nauczaniu i edukacji; projektem była rewizja wydań Biblii oraz podręczników szkolnych do religii i historii;
– pogłębienie stosunków między Kościołem a narodem żydowskim; służyły temu nasze podróże do Izraela, Nowego Jorku, na Węgry, do Polski i Francji;
– refleksja nad podstawami filozofii i teologii; w tym celu organizowaliśmy zamknięte sesje i kongresy; niektóre publikacje zostały przetłumaczone na język angielski, francuski, polski i węgierski;
– wypracowywanie stanowiska dla prezydenta Centralnego Komitetu w odniesieniu do aktualnych problemów, na przykład uznania państwa Izrael przez Watykan.

Koło dyskusyjne CKKN jest jedynym wspólnym teologicznym forum Żydów i chrześcijan. Stowarzyszenia chrześcijańsko-żydowskie, bardzo aktywne w większości miast Niemiec, zajmują się kształceniem dorosłych i pracą publiczną, nie poruszając jednak żadnych problemów teologicznych. Grupa robocza „Problemy wspólnot żydowskich” Komisji Ekumenicznej przy Konferencji Episkopatu Niemiec opracowuje stanowiska teologiczne i pastoralne wobec stosunków chrześcijańsko-żydowskich, ale nie należą do niej żadni eksperci żydowscy. Fakultety teologiczne państwowych uniwersytetów i kościelne szkoły wyższe są w swej strukturze wyznaniowe: albo katolickie, albo ewangelickie, względnie żydowskie. Między wspólnotami chrześcijańskimi i żydowskimi – po napływie w ostatnim czasie 50 tys. Żydów ze wschodnich krajów obecnie jest w Niemczech zarejestrowanych w gminach żydowskich około 74 tys. osób* – odbywa się wiele spotkań, ale nie ma żadnego dialogu religijnego. Centralna Rada Żydów w Niemczech dba o polityczne, kulturalne i inne publiczne interesy ludności żydowskiej, jednak nie poświęca się problemom religijnym.
W odróżnieniu od innych inicjatyw nasz krąg dyskusyjny nie określa się ani jako polityczne lobby dla żydowskich interesów, ani jako sponsor i organizator imprez edukacyjnych. Będąc organem teologicznego dialogu na płaszczyźnie narodowej, jest on jedynym żydowsko-chrześcijańskim gremium tego rodzaju w Europie.

Bez wątpienia deklaracja soborowa Nostra aetate nr 4 wyznacza historyczny przełom, który mimo zaistniałych niepowodzeń jest już nieodwracalny. Prawie 2000-letnia historia obcości i nienawiści w stosunku do Żydów została przez Kościół katolicki oficjalnie zakończona. Bilans publicznych deklaracji i reprezentatywnych spotkań między Żydami i chrześcijanami jest zachęcający. Równie ważny jednak jest proces wewnętrzny, który przeżywają jednostki i grupy angażujące się w partnerstwo chrześcijańsko-żydowskie, postulowane przez Sobór.

Nasze działania można bardzo schematycznie podzielić na sześć etapów.

Nigdy więcej Auschwitz!

W pierwszych latach zainteresowanie żydowskich partnerów wobec nas, katolików, było ściśle określone, a polegało na skutecznym występowaniu przeciw nieporozumieniom i nieznajomości wspólnot żydowskich. Niebezpieczeństwo „nowego Auschwitz” wydawało się nie być zażegnane.

Początkowa faza kształtowała się często jako teologiczny egzamin z deklaracji Nostra aetate nr 4. Oczywiście nie spodziewano się u członków kręgu nienawiści do Żydów. „Egzamin” odnosił się o wiele bardziej do niezamierzonych i do nierzucających się w oczy form antyjudaizmu. Na przykład pytano: co myślicie o faryzeuszach z czasów Jezusa, czy są oni obłudnikami? Co powiecie na zarzut morderstwa Boga? Czy uważacie Stary Testament za przestarzały? Czy jako chrześcijanie rościcie sobie pretensje do wyższej etyki, do bardziej rozwiniętej miłości bliźniego, do lepszego sposobu wyznawania wiary w porównaniu z naszą? Co myślicie o różnicy: Bóg sprawiedliwości jako Bóg Żydów, Bóg miłości jako Bóg chrześcijan? Mimo że katoliccy członkowie naszego koła wspólnie śledzili z zainteresowaniem i zaangażowaniem przełom soborowy, te pytania wprawiały nas często w zakłopotanie. Na początku jedynie zaczynaliśmy rozumieć konsekwencje Nostra aetate.
W tym uzdrawiającym procesie uczenia się my, chrześcijanie, uczyniliśmy zadziwiające odkrycie, że nasza chrześcijańska tożsamość określana jest kosztem Żydów, że w skrytości uznawaliśmy ich teologiczną i etyczną niższość. Ponieważ Żydzi przedstawili nam rozumienie swojej tożsamości, więc my, chrześcijanie, musieliśmy pod wieloma względami poprawić i uzupełnić nasze rozumienie tych spraw, a w konsekwencji zmodyfikować również nasze rozumienie samych siebie. Faza zdobywania informacji wymagała gruntownej przebudowy myślenia.

Aby nasze podejście do spraw żydostwa upowszechniało się w środowisku chrześcijan poprzez akademickie sympozja, Dni Katolików i odpowiednią naukę religii i historii, krąg przy Uniwersytecie we Freiburgu Bryzgowijskim, pod kierownictwem pedagoga Güntera Biemera i egzegety Petera Fiedlera zainicjował projekt badawczy. Jego celem było udzielenie katolickim nauczycielom religii rzeczowych wskazówek, pomocnych przy tworzeniu lekcji. Wynikiem jest czterotomowy podręcznik Lernprozeß Christen Juden (Proces uczenia się wzajemnych relacji chrześcijańsko-żydowskich).

Następną konsekwencją, wynikającą z potrzeby autentycznej informacji o żydostwie, były dwie podróże naukowe do Izraela (1975 i 1981) prezydium Centralnego Komitetu wraz z członkami kręgu dyskusyjnego. Tam mogliśmy poznać różnorodność i żywotność żydostwa, ale również ogromne trudności, by po prawie 2000-letniej egzystencji w diasporze ukształtować we własnym państwie żydowską kulturę i demokratyczną politykę – w wierności swej tradycji, lecz z zachowaniem praw nieżydowskich obywateli. Owocem tych podróży był tekst Podróż do Ziemi Świętej, którego głównym celem było wykazanie, dlaczego kraj ten jest święty dla żydów, chrześcijan i muzułmanów – dla każdego na jego własny sposób.
Następną podróż odbyliśmy w 1986 roku do Nowego Jorku, gdzie znajduje się największa w świecie żydowska diaspora, a w 1991 r. na Węgry, gdzie żyje jeszcze ok. 100 tys. Żydów i gdzie właśnie podejmowano próbę dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. W czasie podróży do Polski w 1993 roku uświadomiliśmy sobie, że pojednanie chrześcijańsko-żydowskie nie może się udać bez pojednania niemiecko-polskiego. Ostatnie spotkanie odbyło się w Paryżu w 1999 roku. To kraj o najliczniejszej wspólnocie żydowskiej w Europie (300 tys. osób). Dzięki wszystkim tym podróżom nawiązaliśmy trwałe i różnorodne kontakty.

Dialog wymaga odniesienia do współczesności

Po kilkuletniej współpracy nie ulegało wątpliwości, że partnerzy katoliccy dokonali w chrześcijańsko-żydowskich stosunkach radykalnej przemiany, zaznaczonej także przez Sobór Watykański II. My, chrześcijanie, uznaliśmy, że chrześcijaństwo – jeśli nie chce obumrzeć w sobie – musi być trwale zakorzenione w judaizmie, i to nie tylko w judaizmie dawnym. Jak według św. Pawła (Rz 9-11) korzeń podtrzymuje drzewo, tak tu Izrael podtrzymuje Kościół.
Równocześnie jednak pojawia się także chrześcijańskie pytanie: co znaczą chrześcijanie i ich wiara dla Żydów i ich egzystencji? Mimo asymetrii stosunków (Żydzi mogą również być obojętni wobec chrześcijan), odpowiedź: „Nic. Wasza wiara nic nas nie obchodzi!” stłumiłaby w zarodku prawdziwy dialog, prawdziwe współistnienie we współczesności.
Badanie tej problematyki wprawiało w zakłopotanie obie strony. Tak na przykład my, katolicy, zaczęliśmy rozumieć, że te same zastrzeżenia i zarzuty, które od czasów reformacji do rozpoczęcia dialogu ekumenicznego słyszeliśmy od protestantów i przeciwko którym broniliśmy się, podnosimy przeciwko Żydom. W epoce apologetyki protestanci uważali katolików za żywy pomnik owej nieszczęsnej przeszłości, gdy Rzym trzymał łaskę i wiarę w uległości przez sprawiedliwość czynu i posłuszeństwo względem prawa; aż za sprawą Marcina Lutra i innych reformatorów zostali wyzwoleni do wolności dzieci Bożych. Czy my, katolicy, nie chcemy się odciąć od Żydów tak samo apologetycznie, używając takiej samej argumentacji?
Partnerzy żydowscy zrozumieli, że i oni blokują współistnienie we współczesności, dopóki zadowalają się poglądem, że mogą w pełni rozwinąć swą żydowską tożsamość bez Jezusa z Nazaretu i bez chrześcijańskiego Kościoła. Czy dzięki temu – wyrażają swą wątpliwość – nie musimy przyjąć do świadomości, że Bóg Izraela działa również w chrześcijaństwie, i że chrześcijańskie roszczenie prawa do bycia dziećmi Abrahama nie jest uzurpacją? To wyzwoliło w nas decyzję, by nie tylko z pobudek politycznych, lecz przede wszystkim ze względu na miłość Bożą, wzajemnie skierować się ku sobie i wspólnie oddać się Bogu, by na ziemi nastało Jego królestwo.
Wynik naszych refleksji opublikowaliśmy w 1979 roku jako tekst wyjściowy do dyskusji: Najważniejsze problemy teologiczne dialogu żydowsko-chrześcijańskiego, który został uznany za jedną z najlepszych relacji o stosunkach wspólnot żydowskich i chrześcijaństwa.
 
Strona: 1 2

Kontakt


Krakowska Fundacja
Centrum Dialogu i Modlitwy
w Oświęcimiu
ul. M. Kolbego 1, 32-602 Oświęcim

tel.: +48 (33) 843 10 00
tel.: +48 (33) 843 08 88
fax: +48 (33) 843 10 01

Dział Edukacyjny: education@cdim.pl
Recepcja: reception@cdim.pl

GPS: 50.022956°N, 19.19906°E

Facebook

Realizacja: Wdesk
2017 - 2020 © Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu Polityka cookies
zamknij
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies